Nowości i konkursy

  • Zbrodnicze Siostrzyczki

    Zbrodnicze Siostrzyczki to duet pisarek kryminałów: Marta Guzowska i Agnieszka Krawczyk. Kontakt z nami m.guzowska@zbrodniczesiostrzyczki.pl i a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

  • Zbrodnicze Siostrzyczki, Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście
  • Zbrodnicze Siostrzyczki wspierają bibliotekę w Kłobucku

    Zbrodnicze Siostrzyczki przyłączają się do akcji wspierania biblioteki im Jana Długosza w Kłobucku i chcą do tego namówić Gości tej strony.

  • Cztery zbrodnie na cztery pory roku

    Pierwszy ebook Zbrodniczych Siostrzyczek publikowany wyłącznie w Legimi.com. Cztery zupełnie świeże opowiadania, cena 4,99 zł - okazja! Dostępny w Legimi.com

  • Nowa książka Agnieszki Krawczyk już w sprzedaży!

    Zapraszamy do kupowania nowej książki Agnieszki Krawczyk, "Dolina mgieł i róż", kontynuacji "Magicznego miejsca". Wystarczy tutaj kliknąć na zdjęcie.

  • Agnieszka Krawczyk autorką 2014 roku portalu Książka Zamiast Kwiatka

    Jury portalu Książka Zamiast Kwiatka uznało Agnieszkę Krawczyk za Autorkę roku 2014. Piąte miejsce w plebiscycie na Książkę Roku 2014 uzyskała głosami jury "Dolina mgieł i róż". Dziękujemy!

  • Nowa książka Agnieszki Krawczyk "Ogród księżycowy" już w sprzedaży. Zapraszamy do sieci EMPIK i Matras!

    Nowa książka Agnieszki Krawczyk "Ogród księżycowy" już w sprzedaży. Zapraszamy do sieci EMPIK i Matras!

  • Nowy kryminał Marty Guzowskiej "Wszyscy ludzie przez cały czas"

    Mario Ybl powraca po raz trzeci. Tym razem akcja powieści toczy się na Krecie, od Niedzieli Palmowej do Wielkanocy.Znowu ktoś oczywiście zginie, a prawda okaże się straszniejsza niż można się spodziewać!

Jedyna w swoim rodzaju – recenzja „Umarli mają głos” Marka Krajewskiego i Jerzego Kaweckiego
Aktualności | Wpisany: niedziela, 17 maja 2015 18:09 przez: Ogórek   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Tak książka to prawdziwy ewenement na naszym rynku i efekt niezwykłej współpracy dwóch mistrzów w swoim fachu – Marka Krajewskiego, naszego najlepszego autora kryminałów i Jerzego Kaweckiego, wybitnego medyka sądowego. Dwaj panowie Ka połączyli siły, by dać nam pozycję znakomitą – wciągającą i barwną opowieść, w aż dwunastu odsłonach, o kulisach przerażających zbrodni, które wydarzyły się na naprawdę, bo nie ma tu miejsca na literacką fikcję. Choć mimo to, że książka opowiada o autentycznych sprawach z bogatej praktyki doktora Kaweckiego, Marek Krajewski także ma tutaj coś do powiedzenia – wszystkie historie przedstawione są charakterystycznym dla tego autora pięknym i plastycznym językiem, znanym czytelnikom z cyklów o Mocku i Popielskim.

 

 

 

 
Weekend z "Umarli mają głos" Krajewskiego i Kaweckiego
Aktualności | Wpisany: wtorek, 12 maja 2015 19:17 przez: Ogórek   

Pasjonująca sesja zdjęcia Dwóch Panów Ka w prosektorium!!!!! Dziękujemy wydawnictwu Znak za udostępnienie zdjęć, których autorem jest Wojciech Karliński.

 

 

 

 
Weekend z "Umarli mają głos" Krajewskiego i Kaweckiego
Aktualności | Wpisany: wtorek, 12 maja 2015 19:03 przez: Ogórek   

Prawdziwa gratka! Książka, która stała się bestsellerem, zanim weszła do regularnej sprzedaży! Niezwykły duet: Marek Krajewski, najwybitniejszy polski autor kryminałów i Jerzy Kawecki, wrocławski medyk sądowy!

Na tropie polskich morderców.
12 wstrząsających zbrodni.
12 historii mrożących krew w żyłach.
1 stół sekcyjny.

Wyjątkowy duet – autor bestsellerowych kryminałów i wybitny medyk sądowy.
Marek Krajewski i Jerzy Kawecki na tropie polskich morderców. Poznaj krwawą historię współczesnej Polski – zbrodnie w afekcie i szczegółowo zaplanowane morderstwa, seksualne dewiacje i rytualne mordy.

Marek Krajewski – twórca serii słynnych powieści o Eberhardzie Mocku i Edwardzie Popielskim.
Jerzy Kawecki – starszy wykładowca w Katedrze i Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, biegły sądowy z wieloletnim doświadczeniem zawodowym.



 
Weekend we czwartek: „Psy gończe” Jørna Liera Horsta

Weekend we czwartek to cykl, w którym przedstawiamy książki tak wciągające, że chcemy je czytać do późna w nocy, nie czekając na weekend. Czytaliście „Jaskiniowca”, poprzednią powieść Jørna Liera Horsta? Jeśli tak, wiecie, dlaczego jego następna powieść „Psy gończe” to kolejny hit naszego „weekendu we czwartek”.

 

 

 

Jørn Lier Horst, autor „Jaskiniowca” powraca na polski rynek z powieścią kryminalną „Psy gończe”. Książka została uhonorowana najważniejszymi skandynawskimi nagrodami dla kryminałów: Martina Becka (Nagroda Szwedzkiej Akademii Kryminału), Szklanego Klucza (Najlepszy skandynawski kryminał) i Rivertona (Najlepszy norweski kryminał). To wciągająca historia z przebojowego cyklu o Williamie Wistingu, jaki sprzedał się dotąd w ponad milionowym nakładzie. Tym razem komisarz Wisting sam staje się przedmiotem burzliwego policyjnego dochodzenia.

 

 

 

Dziennikarze wietrzą sensację, gdy okazuje się, że szanowany stróż prawa jest podejrzany o fabrykowanie dowodów w sprawie brutalnego morderstwa sprzed niemal dwóch dekad. „Tym razem chodzi im o ciebie. Chcą cię dopaść” - mówi do komisarza Williama Wistinga jego córka Line, reporterka lokalnej gazety. Kobieta wie, że za chwilę rozpęta się medialna burza i śledztwo, które na szali postawi dobre imię i dokonania ojca, ale też życie ich rodziny. Ze ścigającego Wisting zamieni się w ściganego. W przynętę i kozła ofiarnego dla gubiących tropy śledczych, nieudolnych szefów i szukających sensacji reporterów. W kogoś „kogo można przykładnie ukarać i przejść nad sprawą do porządku dziennego”.

 
Psy gończe” Jørna Liera Horsta. Fragment

 

1

 

Deszcz bębnił w szybę. Woda spływała po oknach i skapywała z dachu na stoliki ustawione na zewnątrz. Silne podmuchy wiatru szarpały nagimi gałęziami topoli, które chrobotały o ścianę.

William Wisting siedział przy stoliku i patrzył przez okno. Wiatr porwał z mokrego chodnika klejący jesienny liść.

Po drugiej stronie ulicy stała w strugach deszczu furgonetka do przeprowadzek. Podbiegła do niej para młodych ludzi z kilkoma dużymi kartonami, po czym młodzi szybko zawrócili do bramy.

Wisting lubił deszcz. Sam do końca nie rozumiał, jak to się dzieje, ale deszcz zmniejszał tempo życia. Sprawiał, że człowiek mógł opuścić ramiona i uspokoić oddech.

 

 

 

Miękkie jazzowe dźwięki mieszały się z odgłosem deszczu z szumem spadających kropel. Wisting odwrócił się do baru. Płomienie świec rzucały drżące cienie na ściany. Suzanne uśmiechnęła się do niego, wyciągnęła rękę w stronę półki i ściszyła muzykę.

Nie byli sami w lokalu. Przy stoliku na końcu kontuaru siedziały trzy młode osoby. Intymny nastrój panujący w tej nowoczesnej, miejskiej kawiarni sprawiał, że stała się miejscem spotkań studentów nowo otwartego wydziału Wyższej Szkoły Policji.

Znowu skierował wzrok na okno. „Święty spokój” – brzmiał łukowaty napis utworzony z odwróconych, zmarzniętych liter. „Galeria i bar kawowy”.

To było największe marzenie Suzanne. Jak długo nosiła je w sobie, tego nie wiedział. Pewnego zimowego wieczoru odłożyła książkę, którą właśnie czytała, i opowiedziała mu o przewoźniku na rzece Hudson. Przez całe życie kursował między Nowym Jorkiem a Jersey, tam i z powrotem, tam i z powrotem. Dzień do dniu, rok po roku. Aż pewnego dnia podjął odważną decyzję. Zawrócił prom i obrał kurs na pełne morze, cała naprzód, w stronę oceanu, o którym zawsze marzył. Następnego dnia kupiła lokal na kawiarnię.

 
Konkurs z „Psami gończymi”

Pytanie konkursowe w naszym nowym konkursie z „Psami gończymi” Jørna Liera Horsta nasuwa się samo. Przyślijcie nam trzy tytuły kryminałów lub thrillerów, w których w tytule pojawia się zwierzę. Uwaga – to musi być zwierzę, które jest lub bywa niebezpieczne (pies jest świetnym przykładem).

 

Dwie pierwsze osoby, które nadeślą prawidłowe odpowiedzi, otrzymają od wydawnictwa Smak Słowa po egzemplarzu „Psów gończych” Jørna Liera Horsta. Przysyłajcie odpowiedzi na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Zapraszamy do zabawy!

 

 

 

 
Fakty we środę: „Bardzo polska historia wszystkiego” Adama Węgłowskiego

Dracula był Polakiem, Indiana Jones był Polakiem, Stalin był Polakiem… Narodowa megalomania czy twarde fakty? W dzisiejszych faktach we środę polecamy „Bardzo polską historię wszystkiego”. Zbrodnicze Siostrzyczki dawno nie miały w rękach książki dokumentalnej, którą chciało się połknąć przez jeden wieczór, która pobudza do śmiechu i do zastanowienia się… Przeczytajcie koniecznie!

 

 

 

Adam Węgłowski, ur. 1975. Autor „Bardzo polskiej historii wszystkiego”, „Labiryntu Verne'a” oraz powieści kryminalnych „Przypadek Ritterów” i „Noc sztyletników” (publikacja zaplanowana na jesień 2015). Dziennikarz „Focusa Historia”, publikował też w „Tygodniku Powszechnym”, „Śledczym”, „W podróży” i „Zwierciadle”. Kocha kryminały retro i gry planszowe z historycznymi smaczkami.

 

Autor o książce:

„Bardzo polska historia wszystkiego” przypomina zapomniane fakty i postacie z historii Polski. Wydarzenia i legendy związane naszymi ziemiami, które - jak się okazało po wiekach - miały wielki wpływ na popkulturę. Opowiada też o bohaterach i antybohaterach, mogących mieć zaskakujące polskie korzenie.

 
Niedostrzegane związki

Z Adamem Węgłowskim, autorem „Bardzo polskiej historii wszystkiego” rozmawia Marta Guzowska

 

 

Marta Guzowska: Kolumb był Polakiem, James Bond był Polakiem, Polakami byli Stalin i Frankenstein, a Polką była Matka Boska voodoo… Skąd pomysł, żeby doszukiwać się polskich korzeni w tak rozrzuconych w czasie i przestrzeni postaciach?

 

 

Adam Węgłowski: Zawsze interesowały mnie takie ciekawostki. To wydawało się niesamowite, gdy poznałem dowody, że słynna legenda o zbuntowanym Golemie pochodzi z Chełma, a nie z Pragi. Albo nie zapomnę swojego wrażenia, gdy pierwszy raz zobaczyłem wizerunek haitańskiej bogini voodoo Erzulie Dantor i uderzyło mnie jej podobieństwo do obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, do której modlili się polscy legioniści na Haiti… Podczas pracy w miesięczniku „Focusie Historia” pisywałem na podobne tematy, przypominając zapomniane sylwetki i wydarzenia, niedostrzegane historyczne związki, powiązania między rzeczywistymi postaciami a bohaterami masowej wyobraźni. Aż pewnego razu przyszedł mi do głowy pomysł, że warto parę z tych postaci zebrać i napisać o nich szerzej.

Tytuły rozdziałów w mojej książce są nieco prowokacyjne, bo czasem prawda okazuje się wręcz odwrotna. Niemniej za każdym razem starałem się zabrać Czytelnika w podróż, której efekt byłby satysfakcjonujący i doprowadziłby do odkrycia zapomnianych polskich losów, poznania fajnych anegdot, otarcia się o przygodę.

 

 

 

MG: Czy nie jest to trochę nasza narodowa megalomania, że doszukujemy się wszędzie Polaków? Zresztą w dobrym i w złym: w Pana książce jest też rozdział o Drakuli i o Kubie Rozpruwaczu…

 

 

AW: Kubę Rozpruwacza na siłę chcą nam „wcisnąć” Brytyjczycy. Jakby nie byli w stanie wyobrazić sobie, że krwawym mordercą z 1888 roku mógł być ktoś z nich, a nie imigrant. Co nie znaczy, że Polacy są aniołkami. Morderca żon Kłosowski, oszust Ostrog czy gangster Lis, pojawiający się w tym rozdziale, na pewno nie są postaciami, którymi możemy za granicą się chwalić. Tak czy owak, cały ten polski wątek sprawy Kuby Rozpruwacza zawsze uważałem za godny opowiedzenia i sensownego wyjaśnienia. Przecież to postać tak żywa w popkulturze – w filmach, komiksach, grach…Kiedyś sądziłem nawet, że faktycznie to najpewniej Polak był odpowiedzialny za morderstwa w 1888 roku. Dziś uważam, że takie stwierdzenia to nadużycie.

 
Program MFK!

Znamy już program tegorocznego Międzynarodowego Festiwalu Kryminału we Wrocławiu. Znajdziecie go tu: http://festiwal.portalkryminalny.pl/program.html

 

 

 

 

A my zapraszamy na spotkanie ze Zbrodniczą Siostrzyczką Martą Guzowską, która razem z Katarzyną Bondą i Gają Grzegorzewską będzie rozmawiać o twórczości Agathy Christie. Czy wiedzieliście, że Dame Agatha była żoną jednego z najsłynniejszych brytyjskich archeologów Maxa Mallowana? Spotkanie odbędzie się we wtorek 26 maja, o godz. 17.30, w Mediatece przy Placu Teatralnym 5 we Wrocławiu. Przyjdźcie koniecznie!

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 11

 

 

 

To grupa pisarska założona przez trzy autorki kryminałów: Martę Guzowską („Ofiara Polikseny” "Głowa Niobe"), Agnieszkę Krawczyk („Morderstwo niedoskonałe”, "Dziewczyna z aniołem") i Adriannę Michalewską („Zaułki zbrodni”). Adrianna Michalewska pożegnała się z naszą stroną 25.01.2014 r., rozpoczynając karierę solową (link TUTAJ) - życzymy jej powodzenia i dziękujemy za wspólne prowadzenie strony!

W 2012 r. we trójkę wydałyśmy antologię opowiadań "Mordercze miasta", zaś w 2013 "Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście".

W 2013 r. Marta Guzowska została laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną za "Ofiarę Polikseny".

W 2014 r. ukazał się pierwszy ebook Marty Guzowskiej i Agnieszki Krawczyk "Cztery zbrodnie na cztery pory roku" wydany przez Legimi.

Hasłem strony jest „Siła Sióstr” – chcemy, by dołączyły do nas wszystkie kobiety piszące kryminały i czytające tego rodzaju powieści. Pokażmy ile nas jest, wymieńmy się doświadczeniami i spostrzeżeniami.





Joanna Opiat-Bojarska



Joanna Opiat-Bojarska - mieszkająca w Poznaniu absolwentka poznańskiej Akademii Ekonomicznej.

Zadebiutowała powieścią obyczajową "Kto wyłączy mój mózg?" w październiku 2011 roku. To miała być jedyna książka, którą popełniła. Niestety wpadła w uzależnienie. Od pisania, oczywiście.

Po wydaniu kolejnych powieści obyczajowych  "Blogostan" i "Klub Wrednych Matek" wpadła w zbrodnicze towarzystwo. W "Gdzie jesteś, Leno?" zaczęła romans z policją. To namiętne uczucie popycha ją do planowania coraz to nowszych zbrodni.

Prywatnie ? żona, matka i szczęśliwa właścicielka różowego laptopa. To tylko potwierdza uzależnienie. Na razie jednak nie zamierza się leczyć. Woli zabijać..