Nowości i konkursy

  • Zbrodnicze Siostrzyczki

    Zbrodnicze Siostrzyczki to duet pisarek kryminałów: Marta Guzowska i Agnieszka Krawczyk. Kontakt z nami m.guzowska@zbrodniczesiostrzyczki.pl i a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

  • Seria "Magiczne miejsce' Agnieszki Krawczyk w sprzedaży

    "Magiczne miejsce", "Dolina mgieł i róż", "Ogród księżycowy" i "Jezioro marzeń" - wszystkie cztery części obyczajowej serii Agnieszki Krawczyk o małej miejscowości Ida są już dostępne w sprzedaży. Może je kupić w Bonito, Matrasie, Empiku, Ravelo i wielu innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

  • Zbrodnicze Siostrzyczki wspierają bibliotekę w Kłobucku

    Zbrodnicze Siostrzyczki przyłączają się do akcji wspierania biblioteki im Jana Długosza w Kłobucku i chcą do tego namówić Gości tej strony.

  • Cztery zbrodnie na cztery pory roku

    Pierwszy ebook Zbrodniczych Siostrzyczek publikowany wyłącznie w Legimi.com. Cztery zupełnie świeże opowiadania, cena 4,99 zł - okazja! Dostępny w Legimi.com

  • Nowy kryminał Marty Guzowskiej "Wszyscy ludzie przez cały czas"

    Mario Ybl powraca po raz trzeci. Tym razem akcja powieści toczy się na Krecie, od Niedzieli Palmowej do Wielkanocy.Znowu ktoś oczywiście zginie, a prawda okaże się straszniejsza niż można się spodziewać!

W ciemnościach - recenzja „Kolejności” Huberta Hendera
Nasze patronaty | Wpisany: czwartek, 18 sierpnia 2016 22:29 przez: Ogórek   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

 

Od dawna wiedziałam, że małe miasteczko, to idealne miejsce, żeby umieścić w nim akcję powieści kryminalnej. Hubert Hender także o tym wiedział, dlatego teatrum dla opowieści o okrutnym i niepokojącym seryjnym zabójcy stanowią w jego książce Kowary. Dolny Śląsk to wspaniała sceneria dla mrocznych zbrodni – jest tu bowiem wszystko, czego oczekujemy od takich historii: zapomniane miasteczka, chylące się ku upadkowi budynki, zrujnowane fabryki, opuszczone kopalnie. Dziki krajobraz, z dala od turystycznych szlaków.

Takie są też Kowary – niby miasto ma swój park miniatur i szereg atrakcji dla turystów, ale ma też swoje „niebezpieczne dzielnice”, zaułki, do których lepiej nie zaglądać. Komisarz Marek Iwanowicz będzie musiał tam jednak wejść, bo właśnie tam poprowadzi go śledztwo. Pojawiają się bowiem ciała, ponumerowane w osobliwy sposób.

 
Dziś premiera "Kolejność" Hubert Hender
Nasze patronaty | Wpisany: środa, 17 sierpnia 2016 15:52 przez: Ogórek   

Zbrodnicze Siostrzyczki patronują powieści "Kolejność" Huberta Hendera i razem z wydawnictwem Filia zapraszają do przeczytania fragmentu dostępnego TUTAJ. Aż chce się przeczytać całość, prawda?

 
Dziś premiera "Kolejność" Hubert Hender
Nasze patronaty | Wpisany: środa, 17 sierpnia 2016 07:43 przez: Ogórek   

Dzisiaj premiera najnowszego kryminału Huberta Hendera z komisarzem Markiem Iwanowiczem. "Kolejność", czyli morderstwo w ciemnościach. Zbrodnicze Siostrzyczki patronują temu tytułowi.

W mrokach Dolnego Śląska komisarz Iwanowicz szuka sprawcy krwawych morderstw. Jedyną wskazówką są ponumerowane ciała. Kto będzie następny?


Gęsty mrok dolnośląskich kopalń. Jeden z górników pracujący w Kowarach zostaje bestialsko zamordowany w zupełnych ciemnościach. Mężczyzna nie potrafi zidentyfikować oprawcy, nie jest w stanie uciec, a jego ostatnim uczuciem jest obezwładniający strach. Wkrótce pojawiają się następne ciała, wszystkie ponumerowane w osobliwy sposób.

Do śledztwa zostają przydzieleni komisarz Iwanowicz z jeleniogórskiej komendy i jego młodszy kolega, podkomisarz Gawłowski. Próbują ustalić, kto brutalnie zabija kolejnych mężczyzn i desperacko starają się przerwać ponury cykl.

Iwanowicz, dręczony wspomnieniami, od których nie jest w stanie uciec, prowadzi śledztwo po omacku. We wszechobecnym mroku pobłyskują jedynie niewyraźne światła okolicznych miast.
.

 
Wkrótcej premiera "Zaginione miasto" Anny Klejzerowicz FRAGMENT POWIEŚCI
Nasze patronaty | Wpisany: poniedziałek, 15 sierpnia 2016 16:46 przez: Ogórek   

Wkrótce premiera "Zaginionego miasta" Anny Klejzerowicz, a do popołudniowej kawy, możecie przeczytać fragment tej niezwykłej powieści dla zaostrzenia apetytu. Fragment dostępny TUTAJ

 
Wkrótce premiera "Zaginione miasto" Anny Klejzerowicz
Nasze patronaty | Wpisany: poniedziałek, 15 sierpnia 2016 08:39 przez: Ogórek   

Anna Klejzerowicz powraca z nową odsłoną przygód Emila Żądło, czyli "Zaginionym miastem". Wkrótce premiera. To książka obok której nie można przejść obojętnie!

Emil Żądło powraca! A wraz z nim tajemnica pewnego zaginionego w dżungli amazońskiej prastarego miasta oraz ludzi od lat nadaremnie go poszukujących. Cóż może mieć ono wspólnego z Gdańskiem czasów II wojny światowej oraz z Gdańskiem współczesnym? Dlaczego znów giną ludzie, którzy dali się porwać zagadce? Przekonajcie się wraz z dziennikarzem śledczym Emilem Żądło oraz jego przyjaciółką, muzealniczką Martą Zabłocką. Będą Wam towarzyszyć żądza i obsesja, niebezpieczeństwo i śmierć. Ale także pasja i wielkie emocje.


 
Nasze patronaty. „Zginę bez ciebie” Roberta Ostaszewskiego

 

Roberta Ostaszewskiego znacie z kryminałów pisanych wspólnie z Martą Mizuro i Violettą Sajkiewicz. „Zginę bez ciebie” to kryminał napisany solo. Co możemy powiedzieć? Robert, napisz więcej! A Wy pędźcie na targi książki. Robert Ostaszewski podpisuje „Zginę bez ciebie” między godziną 10 i 11, na stoisku 31/D5.

 

 

Podkomisarz Konrad Rowicki, po traumatycznych przejściach związanych z depresją żony, wraca do rodzinnego Ciechanowa, gdzie zajmuje się sprawą tajemniczych samobójstw nastolatek. Po oficjalnym zakończeniu śledztwa postanawia prowadzić je na własną rękę. Dlaczego Rowickiemu tak zależy, by do końca wyjaśnić zamkniętą już sprawę? Mnożą się wątpliwości. Podkomisarz, zwodzony kolejnymi tropami, dopasowuje elementy misternie skonstruowanej układanki i dokonuje szokującego odkrycia.

 

Równolegle do kolejnych etapów kryminalnej zagadki, w ,,zapiskach depresjoholika”, poznajemy historię dręczonego dramatycznymi wspomnieniami Rowickiego. Czy bohater doświadczony bolesną stratą będzie w stanie wrócić do normalnego życia?

Robert Ostaszewski w pierwszym tomie porusza wiele ważnych kwestii – samobójstwo, stalking, przemoc w rodzinie, życie na polskiej prowincji.

 

 

 

Autor bardzo sugestywnie tworzy klaustrofobiczną scenerię, w której czytelnik ma poczucie permanentnego zagrożenia. Robert Ostaszewski pokazuje tę stronę ludzkiej psychiki, która zdeterminowana dramatycznymi przeżyciami ulega poważnym zaburzeniom i czyni człowieka nieobliczalnym. Doskonale łączy kryminał ze świetnie skonstruowaną powieścią psychologiczną, stopniowo budując napięcie i doprowadzając do zaskakującego finału.

 

,,Wciągająca intryga, stylowy policjant, skandal obyczajowy i brudna polityka w tle. >>Zginę bez ciebie<< to po prostu porządna, klasyczna szkoła kryminału. Korzystanie ze sprawdzonych wzorców, które dają oryginalny efekt” tak o najnowszym kryminale Roberta Ostaszewskiego pisze Mariusz Czubaj.

 

Robert Ostaszewski (ur. 1972) – prozaik (autor powieści kryminalnych), krytyk literacki. Autor ponad 1000 tekstów opublikowanych w prasie codziennej i pismach literacko-społecznych, m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Polityce”, „Tygodniku Powszechnym”, „Nowych Książkach”, „Twórczości”, „Odrze”, „FA-arcie”. Były redaktor naczelny „Portalu Kryminalnego”. Juror Nagrody Kryminalna Piła dla najlepszego kryminału miejskiego. Prowadzi warsztaty literackie, m.in. w ramach Studium Literacko-Artystycznego przy UJ. Autor bloga krytyczno-literackiego „Mania literatury” - http://robertostaszewski.bloog.pl. Mieszka w Krakowie.

 
Wywiad z Remigiuszem Mrozem
Nasze patronaty | Wpisany: czwartek, 19 maja 2016 06:38 przez: Ogórek   

Mam na co czekać - Z Remigiuszem Mrozem rozmawia Agnieszka Krawczyk

ZS: Dwie Pańskie powieści: „Kasacja” i „Zaginięcie” zostały nominowane do nagrody Wielkiego Kalibru  i zdarzyło się to po raz pierwszy od momentu powstania tej nagrody. Jest to ogromny sukces zarówno Pański, jak i Pańskich, bardzo lubianych przez czytelników, bohaterów: Chyłki i Oryńskiego. Proszę powiedzieć, czy Pańskie wykształcenie i zainteresowania zawodowe są pomocne (czy też wręcz przeciwnie – przeszkadzają) w tworzeniu tego typu powieści sądowych/prawniczych?

RM: Niespodzianka była zaiste niesamowita – nie spodziewałem się jednej nominacji, co dopiero dwóch. Przez cały dzień starałem się objąć to umysłem, ale w końcu musiałem uznać swoją porażkę. Do teraz wydaje mi się to nierealne.

A wykształcenie właściwie wiąże się z tym, że można zaoszczędzić trochę czasu na researchu. Podstawowe kwestie pamięta się ze studiów, a kiedy trzeba odświeżyć wiedzę, wiadomo, gdzie szukać. W dodatku zderzenie z suchym i siermiężnym językiem aktów normatywnych (i tym, co Anglicy nazywają legalese) odbywa się ze znacznie mniejszą szkodą dla autora, bo jest do tej nomenklatury przyzwyczajony.

Czasem bywa też tak, że niewiedza jest błogosławieństwem. Ot, choćby wtedy, gdy powieść wymusza określone, atrakcyjne fabularnie, ale zupełnie nierealne posunięcie adwokata na sali sądowej, sędziego podczas orzekania w przedmiocie tymczasowego aresztowania czy prokuratora w trakcie sporządzania aktu oskarżenia… Autor staje wówczas przed jednym z tych niezbyt przyjemnych dylematów, kiedy trzeba ocenić, jak daleko sięga licentia poetica. I zdecydowanie łatwiej podjąć decyzję, kiedy możemy cieszyć się błogą nieświadomością tego, jak być powinno.

 

 
Dzisiaj premiera – recenzja „Trawersu” Remigiusza Mroza
Nasze patronaty | Wpisany: środa, 18 maja 2016 07:38 przez: Administrator   

Bestia – to my. "Trawers" Remigiusza Mroza

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Komisarz Wiktor Forst powraca, by po raz trzeci zmierzyć się z Bestią z Giewontu. Czy będzie to ostateczna rozgrywka i czy autor szykuje dla nas jakieś niespodzianki – tego oczywiście nie zdradzę, ale powiem jedno: Mróz w brawurowym stylu zakończył swoją trylogię.

Po wydarzeniach opisanych w „Przewieszeniu” Wiktor Forst siedzi w więzieniu na krakowskim Podgórzu. Został skazany na 25 lat za dokonane na Ukrainie zabójstwo nacjonalisty, odpowiedzialnego za wojenne zbrodnie, ale też powiązanego z Synami Światłości, tajemniczą sektą, którą kieruje Bestia, mordująca ludzi w Tatrach. W pierwszym tomie, czyli „Ekspozycji” Forst trafił do więzienia Czarny Delfin w Rosji i choć jego obecna odsiadka jest zaledwie urlopem przy tym, co go spotkało za wschodnią granicą, to też nie jest łatwo. Były glina ma przeciwko sobie osadzonych, poza tym uzależnił się od heroiny, którą tłumi migrenowe bóle głowy. Komisarz kompletnie stracił nadzieję. Nie liczy na to, że kiedykolwiek wyjdzie, nie zależy mu na życiu, stara się jakoś egzystować na granicy śmierci.

Tymczasem w Kościelisku, w Zakopanem, zostaje zakwaterowana grupa syryjskich uchodźców, którzy właśnie przekroczyli słowacką granicę. W tym samym czasie na górskim szlaku zostają odnalezione zwłoki mężczyzny – ofiara nie ma dokumentów, nie można jej też zidentyfikować, bo wybito jej wszystkie zęby i obcięto opuszki palców. W ustach zamordowanego tkwi jednak współczesna syryjska moneta, co od razu kieruje podejrzenia w stronę „obcych”. W mieście zaczyna się niepokój, który zaowocuje nie tylko niechęcią wobec migrantów, ale atakami agresji.

 

Ze sprawą morderstwa muszą się zmierzyć inspektor Edward Osica i prokurator Dominika Wadryś-Hansen, która „wsadziła” do więzienia Forsta.

 
Weekend we czwartek. „Sulak. Przestępca z zasadami” Philippe’a Jaenady. Fragment

 

 

Ostatnimi czasy sporo piszę.

Nie ma to jednak nic wspólnego z autobiografią.

Zresztą już na samą myśl o tym przechodzą mnie dreszcze.

Ktoś przecież zajmie się tym po mojej śmierci.

Bruno Sulak, 22 stycznia 1985

 

PROLOG

To ile za tego psa w witrynie? Hau! Hau! Na gramofonie w restauracji Krief w Sidi Bu-l-Abbas siostrzenica szefa włącza ostatnią płytę Line Renaud o prędkości siedemdziesięciu ośmiu obrotów na minutę, która pojawiła się w sklepach zaledwie dwa miesiące temu. Dziewczyna ma na sobie zwiewną czerwono-białą sukienkę. Młody legionista od tygodnia przychodzi tu każdego dnia i siada przy stoliku w głębi sali, nie spuszczając z dziewczyny wzroku, chociaż robi to dyskretnie. Ten przystojny blondyn o niebieskich oczach, bez prawej ręki, wreszcie po raz pierwszy odważył się do niej odezwać: poprosił, aby wybrała dla niego jakąś płytę, tę, na którą będzie miała ochotę. On nazywa się Stanislas Sulak, ma dwadzieścia dwa lata. Ona nazywa się Marcelle Amoyel i tak jak on ma dwadzieścia dwa lata. Zawirowała biało-czerwoną sukienką, lekko rozbawiona podeszła do płyt i trochę przypadkowo wybrała spośród nich okładkę z Chien dans la vitrine, wielki szlagier tamtych czasów. Stanislas powróci tu nazajutrz i poprosi ją o tę samą płytę, a potem dzień później znowu, i znowu, i codziennie, po południu, prosić ją będzie o tę samą płytę, którą dla niego włączy, chociaż żadne z nich, rzecz jasna, nawet nie przeczuwa, że pewnego dnia, a odległy to jeszcze dzień, mały piesek zmieni się w panterę. W panterę w witrynie. Ich syn nie zapyta nawet, ile ona kosztuje. Pięćdziesiąt dziewięć lat później, w kąciku na pierwszym piętrze café de Flore, śliczna młoda brunetka rozmawiać będzie po angielsku z młodym, jasnowłosym Holendrem. Oboje zamówili to samo, napar z werbeny. Kiedy powoli miesza łyżeczką w wielkiej filiżance, jej spojrzenie gubi się gdzieś w pustce nad stołem, tak jak cukier rozpuszcza się w filiżance i jak piosenki Line Renaud rozpływają się w odległej przeszłości. To wnuczka Marcelle i Stanislasa, Amélie Sulak. Siedzę ze szklanką piwa półtora metra dalej, udając, że czytam gazetę, ale słucham, o czym mówią. Nie wszystko rozumiem. Wydaje mi się, że rozmawiają o jakichś fotografiach, o stromym wybrzeżu, o jakiejś wspinaczce, ona się uśmiecha. Umówiłem się z nimi, a przede wszystkim z nią na spotkanie, ale nie wiem już sam, co mi strzeliło do głowy, gdy ją rozpoznałem (widziałem jej zdjęcie w internecie), bo nie potrafiłem zdobyć się na odwagę, aby do nich podejść i odezwać się, zasiadłem więc mimowolnie przy sąsiednim stoliku, odpychany przez już sam nie wiem jaką siłę, która nie pozwalała mi im przeszkadzać. No a teraz, to jasne, jest już za późno, gdyż minęło co najmniej pół godziny: jeśli się do nich odwrócę i przedstawię, wezmą mnie za wariata. Wysoki kelner w czerni i bieli podchodzi do mnie, zamawiam jeszcze jedno piwo, gdy prawie jednocześnie Amélie wyciąga do niego banknot dwadzieścia euro i paragon, zbierając się do wyjścia, a nas na dwie sekundy połączył ten wielki, chudy kelner. Kiwa głową w moją stronę, oddaje jej resztę, niedużo tego jest, a potem oddala się zmęczonym, ale profesjonalnym krokiem i idzie schodami prowadzącymi na parter café de Flore, daleko od restauracji Krief w Sidi Bu-l-Abbas i tamtego gramofonu. A tymczasem w ciągu pięćdziesięciu dziewięciu lat wielu ludzi się urodziło, wielu ludzi zmarło, było wielu ludzi bardziej lub mniej dobrze nastawionych do życia, bardziej lub mniej wrażliwych, na ziemi pojawiło się wielu ludzi, którym poszczęściło się bardziej lub mniej, a wśród nich był też Bruno Sulak.

 

 

 

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 3

 

 

 

To grupa pisarska założona przez trzy autorki kryminałów: Martę Guzowską („Ofiara Polikseny” "Głowa Niobe"), Agnieszkę Krawczyk („Morderstwo niedoskonałe”, "Dziewczyna z aniołem") i Adriannę Michalewską („Zaułki zbrodni”). Adrianna Michalewska pożegnała się z naszą stroną 25.01.2014 r., rozpoczynając karierę solową (link TUTAJ) - życzymy jej powodzenia i dziękujemy za wspólne prowadzenie strony!

W 2012 r. we trójkę wydałyśmy antologię opowiadań "Mordercze miasta", zaś w 2013 "Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście".

W 2013 r. Marta Guzowska została laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną za "Ofiarę Polikseny".

W 2014 r. ukazał się pierwszy ebook Marty Guzowskiej i Agnieszki Krawczyk "Cztery zbrodnie na cztery pory roku" wydany przez Legimi.

Hasłem strony jest „Siła Sióstr” – chcemy, by dołączyły do nas wszystkie kobiety piszące kryminały i czytające tego rodzaju powieści. Pokażmy ile nas jest, wymieńmy się doświadczeniami i spostrzeżeniami.





Piotr Pochuro



?Piotr Pochuro? to pseudonim artystyczny autora wciągających kryminałów. Dzięki kilkunastoletniemu policyjnemu doświadczeniu tworzone przeze niego postaci policyjnych detektywów i ich antagonistów w mafijnych strukturach dalekie są od sztampy, a intrygi z jakimi przychodzi zmierzyć się bohaterom są bardzo realistyczne. Do chwili obecnej ukazały się dwie powieści i dwie antologie opowiadań w skład których weszły utwory Piotra Pochury. - antologie: ?Ciężar decyzji. Gliniarskie opowiadania?, ?Zaułki zbrodni? - powieści: ?Dziewięć milimetrów do nieba?, ?Cena za honor? Jego teksty publikowane są w wielu niezależnych portalach, e-bookach, gazetach.

Strona autora www.pochuro.pl