Nowości i konkursy

  • Zbrodnicze Siostrzyczki

    Zbrodnicze Siostrzyczki to duet pisarek kryminałów: Marta Guzowska i Agnieszka Krawczyk. Kontakt z nami m.guzowska@zbrodniczesiostrzyczki.pl i a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

  • Zbrodnicze Siostrzyczki, Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście
  • Zbrodnicze Siostrzyczki wspierają bibliotekę w Kłobucku

    Zbrodnicze Siostrzyczki przyłączają się do akcji wspierania biblioteki im Jana Długosza w Kłobucku i chcą do tego namówić Gości tej strony.

  • Cztery zbrodnie na cztery pory roku

    Pierwszy ebook Zbrodniczych Siostrzyczek publikowany wyłącznie w Legimi.com. Cztery zupełnie świeże opowiadania, cena 4,99 zł - okazja! Dostępny w Legimi.com

  • Nowa książka Agnieszki Krawczyk w przedsprzedaży EMPIK

    Zapraszamy do zamawiania nowej książki Agnieszki Krawczyk, "Dolina mgieł i róż", kontynuacji "Magicznego miejsca". Książka ukaże się 10 września, a już można kupować przedpremierowo w EMPIK-u! Wystarczy tutaj kliknąć na zdjęcie.

  • Kryminalna 13

    W antologii opowiadania Zbrodniczych Siostrzyczek: "Okno na sklep komputerowy" Marty Guzowskiej, "Śmierć poety" Agnieszki Krawczyk i "Trup na cmentarzu" Adrianny Michalewskiej

  • "Noc zimowego przesilenia" książką czerwca

    "Noc zimowego przesilenia" została wybrana głosami jury portalu Książka zamiast kwiatka najlepszą książką czerwca 2014 r. Bardzo się cieszymy!

  • Konkurs z "Gdy przejdziesz przez próg" Pauli Daly

    Mamy dla Państwa 3 egzemplarze książki. Czas zatem na pytanie: hotel głównej bohaterki powieści mieści się w angielskiej Krainie Jezior - proszę podac nazwiska angielskich poetów epoki romantyzmu nazywanych "poetami jezior". Na odpowiedzi czekamy do końca sierpnia pod adresem a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

  • Letni konkurs fotograficzny Zbrodniczych Siostrzyczek!

    Wyślij zdjęcie „zbrodniczego miejsca” i wygraj pakiet książek! Zasady są proste – prześlijcie do nas na adres a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl fotografię miejsca, które kojarzy się Wam ze zbrodnią. Może to być autentyczne miejsce, gdzie wydarzyło się jakieś przestępstwo, bądź tylko takie, które wygląda „zbrodniczo”. Do zdjęcia, koniecznie w formacie JPG i zmniejszonego do formatu 640 x 480 pikseli, dołączcie krótki opis „zbrodniczego miejsca”. Wszystkie nadesłane zdjęcia będziemy publikować na stronie www.zbrodniczesiostrzyczki.pl oraz na naszym fanpejdżu na FB. Zdjęcia, które znajdą największe uznanie jury, czyli Zbrodniczych Siostrzyczek i otrzymają najwięcej „lajków” naszych fanów, nagrodzimy pakietami atrakcyjnych książek kryminalnych. Rozdamy dwa takie pakiety – jeden pod koniec lipca, drugi pod koniec sierpnia.

  • Konkurs z "Boginią zemsty" Sary Blædel

    Mamy dla Państwa 3 egzemplarze książki. Pytanie proste, odpowiedź do końca sierpnia na adres a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl. Sara Blædel często w tej książce wspomina serię filmową o gangu Olsena. Który z bohaterów tego filmu mawiał: "Egon! Klawo jak cholera!"

Wyższa półka czyli „Ofiara” Pierre’a Lemaitre’a
Recenzje | Wpisany: piątek, 29 sierpnia 2014 19:02 przez: Administrator2   

Recenzja Marty Guzowskiej

 

Z powakacyjnym opóźnieniem chcę się z Wami podzielić moimi wrażeniami z lektury „Ofiary” Pierre’a Lemaitre’a. Za opóźnienie przepraszam, ale może dobrze się stało, bo „Ofiara”, to nie jest takie sobie zwykle czytadło na plażę. To w ogóle nie jest czytadło. Wydawca zamieścił na okładce cytat z recenzji z „Le Figaro Magazine”: „Lemaitre wynosi kryminał na wyżyny rzadko nawiedzane przez pisarzy francuskich (…)”. Dodałabym do tego jeszcze: rzadko nawiedzane przez pisarzy kryminałów, bez względu na narodowość. Na zachętę powiem też, ze po lekturze szczeka opadła mi na dywan i leży tam do tej pory.

 

 

 

Zacznijmy od głównego bohatera. Inspektor policji Camille Verhoeven na starcie ma pod górkę. Nie dość, że obdarzony babskim imieniem (wiem, że Camille, to we Francji imię męskie, ale nie jest to jednak Pierre ani Jacques i trudno uważać za macho kogoś, kto nazywa się Rumianek) i nie do wymówienia (w każdym razie przez Francuzów) nazwiskiem, ma też metr pięćdziesiąt wzrostu. W kapelusz. W dobry dzień.

Ale ma tez Verhoeven nieprzeciętną inteligencję, mózg pracujący jak komputer Pentagonu i powodzenie u kobiet. Wprawdzie jego żona zmarła tragicznie, ale na kilka miesięcy przed rozpoczęciem akcji „Ofiary” Verhoeven rozpoczął romans z piękna i również inteligentną jak on, a do tego rudowłosą Anne Forestier.

 
TOREBKI KRYMINALISTEK – JOANNA SZWECHŁOWICZ

Co „kryminalistka” nosi w torebce? Zapytaliśmy o to najlepsze polskie pisarki kryminałów. Przez całe lato, co tydzień, będziemy Wam zdradzać ich sekrety. Dzisiaj o zawartości swojej kryminalnej torebki opowiada JOANNA SZWECHŁOWICZ, autorka „Tajemnicy szkoły dla panien”.

 

Nie stoi niestety za moją torebką żadna historia, ani nawet anegdota. Dobrze, że ta akcja Zbrodniczych Siostrzyczek ma miejsce latem. W czasie roku akademickiego po mojej – znacznie większej – torbie zaczynają się plątać rozmaite mało eleganckie rzeczy, choćby (nie)podręczny rzutnik multimedialny oraz spóźnione prace studenckie. Wersja letnia pozwala szczęśliwie na zachowanie pozorów osoby dobrze zorganizowanej.

 

Przedstawiam więc moją torebkę. Zdjęcie jest spontaniczne i powstało przez wyrzucenie zawartości torebki na ławkę w warszawskiej Królikarni.

 

Po kolei: czarno-białe etui skrywa czytnik. Mam na nim głównie klasykę literatury zajmującą dużo miejsca w wersji papierowej. Balzac, Kraszewski (serio!), George Eliot i ogólnie dziewiętnasty wiek. Teraz Kobieta trzydziestoletnia. Nie tylko z racji ponadczasowej wartości prozy Balzaca, ale i z powodu osobistej zmiany numeracji z przodu :).

 

 

 

Następnie brązowy zeszycik. Próbuję prowadzić w nim uporządkowane notatki, ale głównie rysuję rekiny i samotnego człowieczka na wyspie (sprawa dla psychologa). Później portfel. Dość duży. Zapełniają go niestety głównie karty do bibliotek ziemi mazowieckiej i wielkopolskiej oraz karty do zbierania punktów w kawiarniach. Następnie telefon i zegarek. Ten drugi noszę zwykle bardziej standardowo, ale ponieważ nie pasuje do wszystkich outfitów (gdy nie mam cierpliwości do XIX wieku, czytam blogi szafiarskie), czasem ląduje w torebce.

 

 
Rozwiązanie konkursu z puderniczką Ani Fryczkowskiej
Aktualności | Wpisany: wtorek, 26 sierpnia 2014 18:50 przez: Administrator2   

Ku naszemu zdumieniu, bo konkurs był trudny, przyszło wiele poprawnych odpowiedzi.Te niepoprawne także były ciekawe:

Pani Maria podejrzewała, że w puderniczce odbijają się bliźniaczki z filmu Kubricka "Lśnienie" lub słowo REDRUM (MURDER) - łał, aż ciarki nas przeszły!

Krakmis uważał, że w pudernicznice odbija się Ania Fryczkowska, robiąca zdjęcie :) Jest to skojarzenie o tyle złowrogie, że

w puderniczce odbija się...

czaszka! Czaszka z okładki książki Billa Bassa "Trupia farma"

Nagrody, a są to książki "Autorka" Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego wylosowały: Pani Iwona Bejnar i Pani Elżbieta Smolak. Gratulujemy, a nagrody wyślemy pocztą!

 

 
Najgorsze zaczęło się po zakończeniu. Z Beatą i Eugeniuszem Dębskimi, autorami „Dwudziestej trzeciej” o wspólnym pisaniu i o tym, dlaczego Tomasz Winkler nie uprawia seksu rozmawia Marta Guzowska.

 

Marta Guzowska: Czy Tomasz Winkler (mam na myśli imię i nazwisko), jest z „Krainy Chichów” Jonathana Carrolla? Tomasz to było imię głównego bohatera, a Winklerowie, jeśli mnie pamięć nie myli, byli parą mieszkańców miasteczka zamienionych w bulteriery…

 

Beata i Eugeniusz Dębscy: Hm, nie jest, „Kraina Chichów” to jedna z moich (ED) najukochańszych książek, ale, niestety, niewiele z niej pamiętam, dobrze, że padł ten tytuł, może wrócę do niego. Ale Tomasz Winkler chyba nie wypłynął z odmętów podświadomości. Szczególnie, że aż tak odległe skojarzenie mogła wykryć tylko osoba wybitnie pamiętliwa i kochająca „Krainę”, ile ich jest? Albo kochają i nie pamiętają, jak ja, albo pamiętają, ale im się nie chce.

 

 

 

W każdym razie – Winkler, bo to Wrocław,  bo kojarzy się z niemiecką historią, nie chcieliśmy niczego tym sposobem manifestować, ale wydawało nam się, i wydaje nadal, że to nazwisko do Wrocławia pasuje. Po prawdzie, sprawdziliśmy częstotliwość występowania tego nazwiska i szczęki nam opadły – najwięcej Winklerów mieszka w Bytomiu, we Wrocławiu ani jeden. Ale było już za późno, zakodował się w naszej pamięci jako Winkler i kropka.  Poza tym EuGeniusz spędził w Bytomiu swoje dzieciństwo w okresie szkół podstawowych i średnich, a do dziś mieszka tam Lusia Dębska, czyli łącze jest.

A Tomasz? Po prostu fajnie brzmi, to nie jest imię z nowomodnej serii Olafów,  Sebastianów  czy Dawidów . Obojgu nam się to imię dobrze kojarzy z fajnymi ludźmi, choćby z bratem Beaty.

 

MG: Dlaczego Tomasz Winkler nie uprawia seksu? Babcia Roma na pewno nie miałaby nic przeciwko temu...

 

BiED: Z pewnością nie dlatego, że mieszka z babcią, bo ta jest liberalną „równiachą” zakochaną we wnuku.

 

 
Torebki kryminalistek - Ania Fryczkowska
Aktualności | Wpisany: poniedziałek, 18 sierpnia 2014 19:03 przez: Administrator2   

Autorka "Kobiety bez twarzy" oraz "Starsza pani wnika" (a także bestsellera "Z grubsza Wenus") Anna Fryczkowska o swej wielofunkcyjnej torebce:

Oto torebka literaturofanki, genderostudentki, kryminałopisarki na diecie odchudzającej w drodze na spotkanie z przyjaciółkami literatkami.



 

Scyzoryk z (m.in.) korkociągiem: przydaje się w pisarskich okolicznościach towarzyskich.

Pudełko na sałatkę: kto chce schudnąć, lepiej, żeby jadał regularnie i wiedział co jada. Więc często chadzam ze swoim jedzeniem.

Boris Akunin: właśnie po raz kolejny czytam od początku całą serię o Fandorinie, rosyjskim detektywie z przełomu wieków XIX i XX.

„Śledztwo i płeć” Bernadetty Darskiej: świetne opracowanie krytycznoliterackie o bohaterkach powieści kryminalnych. Mam ją właśnie pożyczyć koleżance.

„Gender” – przewodnik Krytyki Politycznej po gorącym temacie. Zgłębiam jadąc metrem.

Notes od córki na zapisywanie pomysłów. Na okładce adnotacja, że wszystko jest możliwe.

Pendrive w kształcie pierścienia mocy – tu kryje się parę książek i mnóstwo zdjęć.

Biały przedmiot wystający z torby to mój laptop. Na ogół się nie rozstajemy, zawsze przecież można chwilę popisać.

Pocztówka z jeleniem – dostałam na imieniny! Uwielbiam jelenie.

Stopery – by móc się czasem wyizolować z tłumu. Przynajmniej w warstwie dźwiękowej.

Szminka: do pisania po lustrach.

Puderniczka, a w niej odbity złowrogi obraz. Bardzo złowrogi. Kto zgadnie, co to i skąd to?

UWAGA KONKURS! Wśród osób, które prawidłowo odpowiedzą na pytanie zadane przez Anię Fryczkowską (co odbija się w puderniczce?) rozlosujemy dwa egzemplarze bestsellera Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego "Autorka" - na odpowiedzi czekamy do przyszłego poniedziałku pod adresem Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Zwycięzcę ogłosimy przy okazji publikacji kolejnej "torebki kryminalistki", czyli we wtorek 26 sierpnia. Warto!

 
Spotkanie w Sopocie odwołane
Aktualności | Wpisany: czwartek, 21 sierpnia 2014 20:30 przez: Administrator2   

Z przykrością informujemy, że spotkanie z Wielkimi Wielkiego Kalibru, które miało odbyć się w sobotę podczas festiwalu Literacki Sopot zostało odwołane.

 

 

 
Pisanie to niebezpieczna rzecz...- Recenzja "Autorki" Marii Ulatowskiej i Jacka Skowrońskiego
Recenzje | Wpisany: środa, 20 sierpnia 2014 19:34 przez: Administrator2   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Zawsze zastanawiam się, jak to jest napisać powieść w duecie. Zapytałam o to kiedyś Mariusza Czubaja, który dwie powieści napisał wspólnie z Markiem Krajewskim. No i wiem, że proste to nie jest, zwłaszcza jak spotkają się dwa odmienne temperamenty lub style pracy.

A jeśli spotkają się dwa odmienne gatunki? Powieść obyczajowa reprezentowana przez Marię Ulatowską i kryminał, będący domeną Jacka Skowrońskiego? Wtedy wychodzi „Autorka”!

Fabuła tej powieści od razu zaciekawia, bo wchodzimy w dosyć hermetyczne środowisko artystów. Główną bohaterką jest Justyna Sobolewska, wzięta autorka powieści obyczajowych, aktualnie w separacji z mężem, Januszem.

Niespodziewanie zaczynają ginąć osoby z otoczenia pisarki, a ona sama zaczyna dostawać dosyć niepokojące wiadomości za pośrednictwem Facebooka. Przy kolejnych ofiarach znajdowane są papierowe łódeczki z kartek wyrwanych z książek Justyny. W tle całej sprawy jest też pojawiający się i znikający tajemniczo obraz znanego malarza, niegdyś przyjaciela Justyny i jej męża…

Trzeba przyznać, że Ulatowska i Skowroński wiedzą jak obudzić zainteresowanie czytelnika. Ta powieść to hybryda obyczajówki i kryminału z doskonale wyważonymi proporcjami. Intryga kryminalna jest ważna, ale niemniej istotne jest tło obyczajowe.

 

 

 

 
Wielcy Wielkiego Kalibru w Sopocie!
Aktualności | Wpisany: poniedziałek, 18 sierpnia 2014 18:52 przez: Administrator2   

Spotkanie z Wielkimi Wielkiego Kalibru, czyli Martą Guzowską, Marcinem Wrońskim i Mariuszem Czubajem odbędzie się w najbliższą sobotę 23 sierpnia, podczas Festiwalu Literacki Sopot

Data i miejsce: 23 sierpnia godz.12.45-14.15 Klub Atelier al. Mamuszki 2 w Sopocie

 

 

Spotkanie prowadzi Joanna Świetlikowska (Zbrodnia w Bibliotece)

Więcej informacji TUTAJ

 
Nasze patronaty - "Likwidator 44" Dominik Kozar
Aktualności | Wpisany: poniedziałek, 18 sierpnia 2014 18:37 przez: Administrator2   

Już za dwa dni do księgarni trafi książka pod patronatem Zbrodniczych Siostrzyczek, czyli

Dominik Kozar:  Likwidator’44

Podziemna Warszawa szykuje się do powstania, a za Wisłą gromadzą się radzieckie wojska.

Tymczasem w mieście dochodzi do dziwnych zabójstw, które zdają się nie mieć nic wspólnego z ruchem oporu. Ofiarami są zarówno gestapowcy, jak i działacze podziemnej Armii Krajowej.  Okoliczności zbrodni wskazują na działanie seryjnego mordercy. Duet dwóch policjantów - wypuszczony z Oświęcimia Polak i pracujący w Kripo Niemiec - próbuje jak najszybciej znaleźć sprawcę. Choć morderca zostawia na miejscu zbrodni kartkę z nazwiskami swoich przyszłych ofiar, wytropienie go graniczy z cudem.

Prawda, do której w końcu dojdą, okaże się dużo bardziej skomplikowana, niż myśleli. Motyw zbrodni połączy bowiem kilku obcych sobie mężczyzn, działających w jednym celu, który jest dla nich ważniejszy niż tocząca się w tle wojna.

 

 

 

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 11

 

 

 

To grupa pisarska założona przez trzy autorki kryminałów: Martę Guzowską („Ofiara Polikseny” "Głowa Niobe"), Agnieszkę Krawczyk („Morderstwo niedoskonałe”, "Dziewczyna z aniołem") i Adriannę Michalewską („Zaułki zbrodni”). Adrianna Michalewska pożegnała się z naszą stroną 25.01.2014 r., rozpoczynając karierę solową (link TUTAJ) - życzymy jej powodzenia i dziękujemy za wspólne prowadzenie strony!

W 2012 r. we trójkę wydałyśmy antologię opowiadań "Mordercze miasta", zaś w 2013 "Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście".

W 2013 r. Marta Guzowska została laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną za "Ofiarę Polikseny".

W 2014 r. ukazał się pierwszy ebook Marty Guzowskiej i Agnieszki Krawczyk "Cztery zbrodnie na cztery pory roku" wydany przez Legimi.

Hasłem strony jest „Siła Sióstr” – chcemy, by dołączyły do nas wszystkie kobiety piszące kryminały i czytające tego rodzaju powieści. Pokażmy ile nas jest, wymieńmy się doświadczeniami i spostrzeżeniami.





Agnieszka Lingas - Łoniewska



 

Agnieszka Lingas - Łoniewska - wrocławianka, pisząca książki łączące sensacje z romansem, kochająca zwierzaki, Within Temptation i jeszcze kilka ostrzejszych dźwięków.

Autorka książek:
"Bez przebaczenia",
"Zakręty losu",
?Zakład o miłość?,
?Szósty?
?W zapomnieniu?

Laureatka konkursu na kryminalne opowiadanie z Dolnym Śląskiem w tle.
Ma także na swoim koncie udział w antologiach literackich: ?Książki Moja Miłość? i ?31.10 Halloween po polsku?.

Tworzy w internecie stronę Czytajmy Polskich Autorów, która ma na celu propagowanie polskiej prozy, prowadzi bloga z recenzjami, organizuje cykliczne konkursy, w których można wygrać książki polskich autorów.

Strona autorki: www.agnesscorpio.pl
Blog autorki: www.agnesscorpio.blogspot.com