Nowości i konkursy

  • Kryminalna 13

    W antologii opowiadania Zbrodniczych Siostrzyczek: "Okno na sklep komputerowy" Marty Guzowskiej, "Śmierć poety" Agnieszki Krawczyk i "Trup na cmentarzu" Adrianny Michalewskiej

  • Zbrodnicze Siostrzyczki, Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście
  • Zbrodnicze Siostrzyczki wspierają bibliotekę w Kłobucku

    Zbrodnicze Siostrzyczki przyłączają się do akcji wspierania biblioteki im Jana Długosza w Kłobucku i chcą do tego namówić Gości tej strony.

  • Cztery zbrodnie na cztery pory roku

    Pierwszy ebook Zbrodniczych Siostrzyczek publikowany wyłącznie w Legimi.com. Cztery zupełnie świeże opowiadania, cena 4,99 zł - okazja! Dostępny w Legimi.com

  • Konkurs ze "Zbrodnią na boku"

    Powieść Doroty Dziedzic-Chojnackiej „Zbrodnia na boku” ma za główne tło pewną kancelarię adwokacką. Pytanie brzmi: jakie znacie inne POLSKIE powieści kryminalne lub thrillery, które toczą się w środowiskach prawniczych, lub których głównym bohaterem jest prawnik (co na jedno wychodzi). Na Wasze odpowiedzi czekamy do Lanego Poniedziałku, 21 kwietnia. Przesyłajcie je na adres: m.guzowska@zbrodniczesiostrzyczki.pl. Na pierwsze trzy osoby, które prześlą prawidłowe odpowiedzi czekają egzemplarze „Zbrodni na boku” Doroty Dziedzic-Chojnackiej, ufundowane przez wydawnictwo Videograf.

  • Konkurs z "Monogramem" Joanny Marat

    Znowu mamy dla Państwa trzy egzemplarze tej świetnej książki. Pytanie - Joanna Marat, autorka "Monogramu" jest laureatką pewnego konkursu literackiego. Jaki to konkurs? Na odpowiedzi czekamy do 20 kwietnia pod adresem a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

Konkurs Kryminalnej Piły z Marcinem Wrońskim
Aktualności | Wpisany: wtorek, 15 kwietnia 2014 18:52 przez: Administrator2   

Dzisiaj dla odmiany zachęcamy do wzięcia udziału w konkursie zaprzyjaźnionej z nami Kryminalnej Piły. Prawdziwa gratka!

Chcesz wygrać wyjątkowy egzemplarz zwycięskiej powieści Marcina Wrońskiego "Pogrom w przyszły wtorek" z wyjątkową dedykacją zwycięzcy nagrody dla najlepszej polskiej miejskiej powieści kryminalnej roku 2013 dla zwycięzcy niniejszego konkursu?
Odpowiedź na dwa pytania:
1. Jak ma imię i nazwisko oraz przezwisko główny bohater lubelskiego kryminalnego cyklu powieściowego Marcina Wrońskiego?
2. Ile i jakie tytuły wchodzą w skład lubelskiego kryminalnego cyklu powieściowego Marcina Wrońskiego?
Na odpowiedzi czekamy do końca tygodnia (godz. 24.00 niedzieli wielkanocnej) pod adresem mailowym: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Nie zapomnij podać swojego adresu oraz imienia i nazwiska.

ZAPRASZAMY!


 
Tydzień w Kryminale - program
Aktualności | Wpisany: wtorek, 15 kwietnia 2014 18:38 przez: Administrator2   

Z przyjemnością przedstawiamy program wrocławskiego Tygodnia w Kryminale. Zapraszamy!

TUTAJ plakat w większej rozdzielczości!

 
A może… czyli „Zbrodnia na boku” Doroty Dziedzic-Chojnackiej
Recenzje | Wpisany: wtorek, 15 kwietnia 2014 10:19 przez: Administrator2   

 

Recenzja Marty Guzowskiej

 

Wielkim ciosem dla wszystkich wielbicieli kryminału była ubiegłoroczna śmierć Joanny Chmielewskiej. Kto nie przeczytał przynajmniej jednej jej powieści, ręka do góry (albo nie, ręka w dół i marsz do biblioteki, księgarni lub na Allegro, nawet z chomika ściągnijcie, jak musicie, bo nieznajomość Chmielewskiej to prawdziwy wstyd). Nie jestem jeszcze na sto procent pewna tego, co napiszę za chwilę, bo Dorota Dziedzic-Chojnacka wydała dopiero jedną książkę. Ale jeśli dalsze będą podobne do „Zbrodni na boku”, może, może, może mamy następczynię Chmielewskiej.

 

 

 

Wielbiciele Wielkiej Mistrzyni rzuca się na mnie na pewno z pazurami, w najlepszym razie ze zgniłymi pomidorami. Ale poczekajcie chwilę, a najlepiej sami przeczytajcie Dziedzic-Chojnacką. Zobaczycie, że coś w tym jest.

 
Czytam jak pasjonat instalacji ciepłowniczych: interesuje mnie jak to jest zrobione – wywiad z Joanną Szwechłowicz autorką „Tajemnicy szkoły dla panien”
Aktualności | Wpisany: niedziela, 13 kwietnia 2014 18:20 przez: Administrator2   

Zbrodnicze Siostrzyczki: Pani Joanno, porozmawiajmy jak teoretyk literatury z komparatystą! Oczywiście żartuję, ale chciałam od tego zacząć: prowadzi pani badania naukowe na temat amatorskiej krytyki literackiej w Internecie, czyli popularnie mówiąc – blogów recenzenckich. Czego można dowiedzieć się o literaturze i stanie czytelnictwa w Polsce z tych blogów?

Joanna Szwechłowicz: Trzeba przyznać, że najciekawszych dla mnie rzeczy dowiaduję się teraz, gdy czytam recenzje własnej książki ;). Ale tak poważnie, to z badań nad amatorską krytyką literacką wynika wiele, często zaskakujących, wniosków. Przede wszystkim, że granica między amatorstwem a profesjonalizmem coraz bardziej się rozmywa, bo część blogerów posiada narzędzia teoretyczne oraz wiedzę na temat historii literatury na poziomie akademickim. I – przede wszystkim – czyta recenzowane książki. Czy bardziej profesjonalny jest „pan od kultury” w gazecie codziennej, który czyta tylko tekst z okładki i na jego podstawie buduje notkę, czy osoba, która rzeczywiście książkę przeczytała i postanowiła podzielić się opinią? Różni ich przede wszystkim medium – papier nadal jest bardziej prestiżowy. Wielu blogerów pisze lepiej i ciekawiej niż „profesjonaliści”, ale nie ma siły przebicia (a czasem zwyczajnie cierpliwości), by aktywniej zaistnieć w blogosferze i poza nią. Ale, oczywiście, część z kolei wykazuje się frapującą ignorancją, połączoną z niezwykłą pewnością siebie. Ingardenowski „odbiór naiwny” czasami wręcz rozczula, zwłaszcza, gdy spotykamy opinie typu „Anna Karenina to straszne nudy, nie wiem, co się ma niby w tym podobać”. Bo to, że nam się nie podoba – to jedno. Ale nie mieć zielonego pojęcia i swoistej czytelniczej empatii co do źródeł cudzego „podobania” - to niestety świadczy nie o amatorstwie, ale dyletanctwie. Mam jednak swoje ulubione blogi, które śledzę od dawna i którym kibicuję. Nie chciałabym wymieniać wszystkich, bo jest ich kilkanaście. Bardzo mi miło, że jeden z nich – Krytycznym okiem – objął patronat medialny nad moją książką.

 

 

 
Rozwiązanie konkursu ze "Słodkich snów Anno"
Aktualności | Wpisany: niedziela, 13 kwietnia 2014 18:04 przez: Administrator2   

Jak zwykle w naszych konkursach, odpowiedzi na zadane pytanie - o 3 inne książki Joanny Opiat-Bojarskiej (w tym jej poprzedni kryminał)-  przyszło bardzo wiele. Nagrody powędrują w ręce Pań: Doroty Boguckiej, Krystyny Szych i Anny Wierzańskiej. Gratulujemy! Książki wyśle Paniom pocztą wydawnictwo Filia.

 

 
Rozstrzygnięcie konkursu ze „Szczęśliwą ulicą” Lizy Marklund.

Dzisiaj rozstrzygnięcie konkursu ze „Szczęśliwą ulicą” Lizy Marklund.

 

Pytanie brzmiało: dlaczego główna bohaterka powieści Marklund ma na imię Annika.

Oczywiście dlatego, że tak ma na imię córka pisarki.

 

Najbardziej wyczerpującej odpowiedzi udzielił pan Michał Adamowicz: "Główna bohaterka powieści Lizy Marklund nazywa się Annika Bengtzon, ponieważ córka Marklund ma na imię Annika i jest bardzo sympatyczną, uroczą osobą. Natomiast Bengtzon to nazwisko szefa Lizy Marklund z czasów, gdy pracowała w gazecie. Był on człowiekiem bardzo twardym, idącym po trupach do celu. Liza Marklund chciała połączyć te dwie osobowości w jednej postaci i tak powstała Annika Bengtzon.”

Panie Michale, gratuluję znajomości życiorysu Pana ulubionej pisarki!

 

 

 

„Szczęśliwą ulicę” Lizy Marklund otrzymają:

pan Radosław Śledziowski

pan Michał Adamowicz

pani Anna Strzeszewska.

Gratulujemy!

 

Przypominam o konkursie ze „Zbrodnią na boku”, kryminałem prawniczym Doroty Dziedzic-Chojnackiej! Szczegóły znajdziecie na naszej stronie.

 
Lepsze (gorsze?) niż horror, czyli „Czerwony rynek” Scotta Carneya
Recenzje | Wpisany: czwartek, 10 kwietnia 2014 16:40 przez: Administrator2   

Recenzja Marty Guzowskiej

 

Życie przerasta sztukę, to wiadomo od dawna. A ja przekonuję się już po raz kolejny, że żadna fikcyjna historia, ani horror, ani kryminał, ani thriller, nie potrafią mnie przerazić tak, jak opisane w reportażu fakty. A wśród reportaży „Czerwony rynek” Scotta Carneya jest jednym z najbardziej przerażających, jakie kiedykolwiek miałam w ręku.

 

 

 

Czerwony. Nie czarny (narkotyki, broń, itd.), nie szary (czyli wszystko, co półlegalne) i nie biały, czyli ten tzw. normalny. Czerwony od koloru krwi. Bo krew krąży we wszystkich (no, prawie) ludzkich tkankach, a czerwony rynek, to rynek, na którym te tkanki są sprzedawane. Legalnie i nielegalnie. Organy pojedynczo lub w kompletach. Ale zawsze nieprawdopodobnie zyskownie.

Carney wyliczył, ile sam byłby wart na takim rynku. Biały zdrowy mężczyzna o wzroście 188 cm i wadze ok. 90 kg. Wyszło mu ok. 250 tysięcy dolarów amerykańskich.

 
Konkurs ze „Zbrodnią na boku”.

Pytanie konkursowe do „Szczęśliwej ulicy” Lizy Marklund okazało się chyba za łatwe :-) Dostałyśmy mnóstwo odpowiedzi. Dziękujemy wszystkim, którzy do nas napisali. Przypominamy, że wyniki konkursu ogłosimy w najbliższą niedzielę.

Dziś spróbujmy czegoś trudniejszego. Powieść Doroty Dziedzic-Chojnackiej „Zbrodnia na boku” ma za główne tło pewną kancelarię adwokacką. Pytanie brzmi: jakie znacie inne POLSKIE powieści kryminalne lub thrillery, które toczą się w środowiskach prawniczych, lub których głównym bohaterem jest prawnik (co na jedno wychodzi).

 

 

Na Wasze odpowiedzi czekamy do Lanego Poniedziałku, 21 kwietnia. Przesyłajcie je na adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. . Na pierwsze trzy osoby, które prześlą prawidłowe odpowiedzi czekają egzemplarze „Zbrodni na boku” Doroty Dziedzic-Chojnackiej, ufundowane przez wydawnictwo Videograf.

 
Mam skłonność do zaglądania pod podszewkę rzeczywistości – rozmowa z Joanną Marat
Aktualności | Wpisany: wtorek, 08 kwietnia 2014 18:19 przez: Administrator2   

Zbrodnicze Siostrzyczki: „Monogram” jest po „Grzechach Joanny” twoją drugą „pełnometrażową” powieścią, bo piszesz też opowiadania. Jak to jest przejść od powieści obyczajowej do kryminału? Trudno?

Joanna Marat: Pierwszą powieść często pisze się dla siebie. Podobno każdy nosi w sobie jedną książkę. I w „Grzechach Joanny” jest kilka takich wątków, które długo nosiłam w sobie. Nie dawały mi spokoju i w końcu napisałam powieść. Książka nie jest autobiograficzna, ale nie ukrywam , że miejsca opisane w „Grzechach” i niektóre postacie, są mi bliskie. Natomiast „Monogram” pisałam myśląc przede wszystkim o czytelnikach. A kryminał wybrałam dlatego, że daje duże możliwości fabularne. Ale nie tylko. Chyba mam skłonność do tworzenia antybohaterów, postaci niezbyt sympatycznych, czasem mrocznych, a takie lepiej sprawdzają się w konwencji kryminału. Jednak przejście od powieści obyczajowej do kryminalnej nie było łatwe, bo kryminał to proza gatunkowa i wiążą się z tym określone wymogi, które autor musi spełnić. Ten typ literatury wymaga nie tylko logiki i precyzji, ale przede wszystkim dyscypliny. I z tym, przyznaje, było mi najtrudniej.

 

 

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 8

 

 

 

To grupa pisarska założona przez trzy autorki kryminałów: Martę Guzowską („Ofiara Polikseny” "Głowa Niobe"), Agnieszkę Krawczyk („Morderstwo niedoskonałe”, "Dziewczyna z aniołem") i Adriannę Michalewską („Zaułki zbrodni”). Adrianna Michalewska pożegnała się z naszą stroną 25.01.2014 r., rozpoczynając karierę solową (link TUTAJ) - życzymy jej powodzenia i dziękujemy za wspólne prowadzenie strony!

W 2012 r. we trójkę wydałyśmy antologię opowiadań "Mordercze miasta", zaś w 2013 "Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście".

W 2013 r. Marta Guzowska została laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną za "Ofiarę Polikseny".

W 2014 r. ukazał się pierwszy ebook Marty Guzowskiej i Agnieszki Krawczyk "Cztery zbrodnie na cztery pory roku" wydany przez Legimi.

Hasłem strony jest „Siła Sióstr” – chcemy, by dołączyły do nas wszystkie kobiety piszące kryminały i czytające tego rodzaju powieści. Pokażmy ile nas jest, wymieńmy się doświadczeniami i spostrzeżeniami.





Anna Fryczkowska



Anna Fryczkowska - pisarka, autorka scenariuszy. Z wykształcenia italianistka, pracowała jako kelnerka, sekretarka, tłumaczka, reporterka, redaktorka. Mieszka w Warszawie z mężem i dwójką dzieci. Wydała cztery powieści. „Starsza pani wnika” jest jej drugim kryminałem po „Kobiecie bez twarzy” (2011).

Blog autorki: annafryczkowska.blox.pl

 

fot. M. Kozak dla WPROST