Nowości i konkursy

  • Seria "Magiczne miejsce' Agnieszki Krawczyk w sprzedaży

    "Magiczne miejsce", "Dolina mgieł i róż", "Ogród księżycowy" i "Jezioro marzeń" - wszystkie cztery części obyczajowej serii Agnieszki Krawczyk o małej miejscowości Ida są już dostępne w sprzedaży. Może je kupić w Bonito, Matrasie, Empiku, Ravelo i wielu innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

  • Zbrodnicze Siostrzyczki

    Zbrodnicze Siostrzyczki to duet pisarek kryminałów: Marta Guzowska i Agnieszka Krawczyk. Kontakt z nami m.guzowska@zbrodniczesiostrzyczki.pl i a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

Strach przed ratrakiem – recenzja „Czarnej trasy” Antonio Manziniego
Wydarzenia - Aktualności | Wpisany: sobota, 25 marca 2017 13:29 Wpisany przez Administrator    piątek, 01 marca 2019 00:00
PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 

Recenzja Agnieszki Krawczyk

 

Bardzo lubię kryminały o zimie. Jestem wielbicielką Monsa Kallentofta, Bernarda Miniera, zachwycił mnie „Śnieg pokryje śnieg” Levi Henriksena. Dlatego gdy wydawnictwo Muza zaproponowało mi do recenzji „Czarną trasę” miało moje entuzjastyczne „tak”.

 

 

Bo oprócz tego, że jest to kryminał o zimie, to w dodatku jest to kryminał narciarski. No i akcja toczy się we Włoszech. Czego chcieć więcej w mroźnym zimowym sezonie (czytałam „Czarną trasę” przedpremierowo w styczniu pomiędzy jednym wyjazdem na narty a drugim).

Fabuła także jest frapująca. Mamy Rocco Schiavonego, komisarza policji, który po jakiejś osobliwej reformie stopni służbowych otrzymuje tytuł „wicekwestora” (cóż to właściwie jest?), zesłanego z Rzymu do narciarskiego kurortu w dolinie Aosty. Schiavone nie cierpi tego miejsca, gdzie jest zimno, ciemno i do domu (czyli Rzymu) daleko. Docenia ładne widoki, kuchnię i wdzięki niektórych kobiet, ale tych podniet wystarczyłoby mu na krótki urlop, nie na życie. A jednak zmuszony jest tu mieszkać, pracować i jakoś się wpasować w zastane warunki. Próbuje więc dalej chodzić w ulubionych zamszowych butach (po jednym wyjściu na śnieg są do wyrzucenia), palić ukochane papierosy, postępować wedle własnych reguł, nie liczyć się z nikim. Jak zawsze.

 

 

Już go lubimy, prawda? No i słusznie, bo Schiavone to najbardziej wyrazista, nietuzinkowa postać tej serii. Komisarz (wybaczcie, ale ten wicekwestor nie przechodzi mi przez klawiaturę) będzie się musiał zmierzyć z makabryczną zbrodnią. Zostają bowiem znalezione zwłoki w śniegu. Trudne do identyfikacji, bo na skutek zbiegu okoliczności (odnaleziono je na narciarskiej trasie) przejechał po nich ratrak.

 

Już ustalenie kim jest ofiara nastręcza wiele problemów. Jeszcze więcej czasu zajmie odkrycie, kto ją do tak marnego losu doprowadził. Kto zabija w Champoluc? Czy mieszkańcy malowniczej alpejskiej wioski mają coś do ukrycia? Komisarz musi to wyświetlić, a nie jest to łatwe – jest obcy i nie bardzo orientuje się w miejscowych układach.

 

W „Czarnej trasie” obok mocnej i wyrazistej kreacji głównego bohatera – ujmującego i wnerwiającego jednocześnie, zachwyciła mnie próba zderzenia ze sobą mentalności Rzymianina i mieszkańców górskiego kurortu. I myliłby się ktoś, myślący, że prowincjusze wypadają w tej konfrontacji tysiąc procent gorzej. Na pewno nie zawsze i nie we wszystkim. Schavionego nieledwie w kompleksy wpędza fakt, że każdy z jego podwładnych, najniższy stopniem policjant na komisariacie, mówi po angielsku. On sam zna w tym języku ledwie kilka słów. Cóż – taka jest specyfika alpejskiej stacji narciarskiej żyjącej z turystów. Miasteczko jest urokliwe, zadbane, a miejscowe pensjonaty to tak naprawdę hotele de luxe, w które włożono kupę pieniędzy. Z drugiej strony ludzie z doliny Aosty mają cechy, których Rocco nie akceptuje – są w jego oczach ociężali umysłowo i zbyt przywiązani do procedur. Prowadzący sprawę prokurator sprawia przy tym wrażenie lekko obłąkanego (choć jego pomysł, by rząd budować na wzór klubu piłkarskiego, czyli kupować najlepszych ministrów za granicą uważam za odkrywczy!). Okazuje się też, że i w tym niewielkim aostańskim miasteczku daje się przeszczepić kilka zwyczajów z Rzymu. Czy dobrych? W każdym razie w guście Rocco Schiavone.

 

No i kobiety. Komisarz nie stroni od ich wdzięków i umie podrywać. Każda budzi jego żywsze bicie serca, nawet rozpaczająca żona ofiary. Bo taki jest już z niego drań. Ale za to kochamy takich komisarzy, czy tam – wicekwestorów.

 

Wszystko toczy się w zniewalających alpejskich krajobrazach, o których autor nie pozwala nam ani na moment zapomnieć. Żałujemy wręcz tych granatowych zachodów słońca i bieli śniegu. Aż ma się ochotę wskoczyć w samochód, jechać, a potem na stok. Tylko dlaczego odkąd widzę ratrak, mimowolnie się wzdragam? Oto jest pytanie!

 

Myślę, że w kolejnych odcinkach dowiemy się więcej na temat biografii Rocco, bo jest to wciąż temat otwarty (historia jego żony) i różnych manipulacji, które czyni na boku oficjalnych policyjnych działań.

 

Kryminał Manizniego nie tylko trzyma w napięciu i zaciekawia do ostatniej strony, ale bawi sympatycznym poczuciem humoru głównego bohatera. Z Rocco Schiavone na pewno nie można się nudzić – tak w trakcie lektury, jak i w życiu.

 

Serdecznie polecam Państwu „Czarną trasę” na zakończenie zimy i sezonu narciarskiego, a sama czekam na kolejne kryminały Manziniego z tej serii. Stałam się fanką!

 

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości wydawnictwa MUZA

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

 

 

 

To grupa pisarska założona przez trzy autorki kryminałów: Martę Guzowską („Ofiara Polikseny” "Głowa Niobe"), Agnieszkę Krawczyk („Morderstwo niedoskonałe”, "Dziewczyna z aniołem") i Adriannę Michalewską („Zaułki zbrodni”). Adrianna Michalewska pożegnała się z naszą stroną 25.01.2014 r., rozpoczynając karierę solową (link TUTAJ) - życzymy jej powodzenia i dziękujemy za wspólne prowadzenie strony!

W 2012 r. we trójkę wydałyśmy antologię opowiadań "Mordercze miasta", zaś w 2013 "Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście".

W 2013 r. Marta Guzowska została laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną za "Ofiarę Polikseny".

W 2014 r. ukazał się pierwszy ebook Marty Guzowskiej i Agnieszki Krawczyk "Cztery zbrodnie na cztery pory roku" wydany przez Legimi.

Hasłem strony jest „Siła Sióstr” – chcemy, by dołączyły do nas wszystkie kobiety piszące kryminały i czytające tego rodzaju powieści. Pokażmy ile nas jest, wymieńmy się doświadczeniami i spostrzeżeniami.





Agnieszka Lingas - Łoniewska



 

Agnieszka Lingas - Łoniewska - wrocławianka, pisząca książki łączące sensacje z romansem, kochająca zwierzaki, Within Temptation i jeszcze kilka ostrzejszych dźwięków.

Autorka książek:
"Bez przebaczenia",
"Zakręty losu",
?Zakład o miłość?,
?Szósty?
?W zapomnieniu?

Laureatka konkursu na kryminalne opowiadanie z Dolnym Śląskiem w tle.
Ma także na swoim koncie udział w antologiach literackich: ?Książki Moja Miłość? i ?31.10 Halloween po polsku?.

Tworzy w internecie stronę Czytajmy Polskich Autorów, która ma na celu propagowanie polskiej prozy, prowadzi bloga z recenzjami, organizuje cykliczne konkursy, w których można wygrać książki polskich autorów.

Strona autorki: www.agnesscorpio.pl
Blog autorki: www.agnesscorpio.blogspot.com