Nowości i konkursy

  • Seria "Magiczne miejsce' Agnieszki Krawczyk w sprzedaży

    "Magiczne miejsce", "Dolina mgieł i róż", "Ogród księżycowy" i "Jezioro marzeń" - wszystkie cztery części obyczajowej serii Agnieszki Krawczyk o małej miejscowości Ida są już dostępne w sprzedaży. Może je kupić w Bonito, Matrasie, Empiku, Ravelo i wielu innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

  • Zbrodnicze Siostrzyczki

    Zbrodnicze Siostrzyczki to duet pisarek kryminałów: Marta Guzowska i Agnieszka Krawczyk. Kontakt z nami m.guzowska@zbrodniczesiostrzyczki.pl i a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

Michael Tsokos „Identyfikacja”. Fragment

 

Tłumaczenie Viktor Grotowicz

 

„Ta mała dziwka w ogóle nie kapowała, zupełnie. W każdym razie robiła wrażenie, jakby nic do niej nie docierało. A przecież objaśnił jej to bardzo dokładnie, nie raz i nie dwa. Ale ona gapiła się tylko na niego baranim wzrokiem, a z jej fiołkowych oczu kapało jak z zepsutych kranów.

– Mam panu nogi na szyję…? – Znowu zaczęła beczeć. – Ja nie mogę… nie chcę… nie rozumiem tego… Dlaczego mnie pan po prostu nie wypuści?

Musiał zrobić głęboki wdech.

– Jesteśmy na ty – przypomniał jej. – Już zapomniałaś? – Uszczypnął ją w brodawkę lewej piersi. – Jana. Tak masz przecież na imię, prawda?

Przytaknęła i dalej beczała.

– Zapamiętaj, że mam na imię Barry.

Nie była to specjalnie genialna ksywka, bo w prawdziwym życiu miał na imię Harry. Ale przecież nie o to chodziło. Harry to było jego jasne ja, Barry to mroczne. Jak doktor Jekyll i Mr. Hyde. Uwielbiał to porównanie.

 

 

Leżała na przedpotopowym łóżku z wyrobionym materacem, on przykucnął obok niej. Oboje byli nadzy. Włączył ogrzewanie elektryczne, było przytulnie ciepło. Nie miała więc powodu do narzekania, chociaż jeszcze nie tak dawno myślała, że jest w drodze do swojego kiczowatego singielskiego mieszkania na obrzeżach miasta, gdzie nikt na nią nie czekał z wyjątkiem kolekcji pluszowych misiów.

Jana o brązowych, kędzierzawych włosach. Wysportowana sylwetka, ale z uroczymi krągłościami. Strasznie mu jej było żal, kiedy obserwował ją przez ostatnie dni. Taka młoda, taka ładna i taka samotna. To, że zabrał ją z przystanku autobusowego położonego na terenach przemysłowych i przywiózł tutaj, było właściwie wyrazem miłości bliźniego. Tutaj, to znaczy do jego podziemnego zabawowego hostelu.

Wyposażenie było skąpe, ale praktyczne. Stół z pękniętym plastikowym blatem, dwa skrzypiące drewniane krzesła, wszystko przynajmniej sprzed trzydziestu lat. W jednym kącie plastikowy prysznic, obok toaleta chemiczna. W drugim – pokryty pleśnią zlew w kombinacji z ultranowoczesną mikrofalówką i zepsutą, już od nie wiadomo kiedy, lodówką. Pod sufitem paliła się żarówka, a co pięć minut, z cichym szumem, włączał się nawiew. Na stole piętrzyły się opakowania gotowych potraw w rodzaju Oryginalna Thai Curry czy Danie Jednogarnkowe Według Przepisu Babuni, czego chcieć więcej?

To prawda, że obok stalowych drzwi stało jeszcze dziesięć zgrzewek wody mineralnej w plastikowych butelkach. A walizka lekarska, którą Barry umieścił w zasięgu ręki, po swojej stronie łóżka, zawierała wszystko, tylko nie to, czego człowiek mógłby potrzebować w trakcie takiego wypadu pod ziemię. Na przykład sześć ampułek laxophorinu, opiatu importowanego bezpośrednio z Moskwy, buteleczkę liquid ecstasy własnej produkcji, kilka opakowań viagry, prawie sto gramów rosyjskiej kokainy najwyższej jakości, całe mnóstwo strzykawek jednorazowych i igieł, a do tego rzecz jasna oficjalny arsenał lekarza pogotowia. Ostatecznie był przecież lekarzem z własnym gabinetem w Wandlitzsee pod Berlinem.

– Podoba ci się tu, mała?

 
Weekend z „Identyfikacją” Michaela Tsokosa

 

Uwaga, zaczynamy kolejny weekend z thrillerem. Tym razem jazda bez trzymanki. Naprawdę bez trzymanki. Michael Tsokos jest patologiem sadowym. Kiedy pisze o zbrodniach, wie, o czym pisze. Dlatego ostrzegamy: „Identyfikacja” to najmocniejsza rzecz, jaka ostatnio czytałyśmy!

Zaczynamy dzisiaj, kończymy w niedzielę. Zapraszamy (jeśli się nie boicie :-) )

 

 

 

Naładowany akcją oparty na faktach thriller światowej sławy eksperta medycyny sądowej, autora Smaku śmierci


Przed nim zmarli niczego nie ukryją...


To, co Simon Beckett znał ze stażu dziennikarskiego na Trupiej Farmie, profesor Tsokos zna z praktyki. Jest światowym autorytetem w dziedzinie nadzwyczajnych przypadków kryminalnych.
Jego specjalność to najbardziej bestialskie zbrodnie. Ekstremalne.
Opisywał je w bestsellerach numer 1 literatury faktu, które zaszokowały Niemcy.


Doktor Fred Abel, wybitny ekspert medycyny sądowej, pracuje nad tajemniczym przypadkiem. Niewielkie nakłucie pod kolanem zmarłego mówi mu, że jeden z najniebezpieczniejszych seryjnych morderców jest wciąż na wolności…
Lecz zanim Abel go powstrzyma, zostaje wysłany z delikatną misją do wschodnioeuropejskiego kraju. Ma zidentyfikować dwie ofiary zabójstwa, których ciała, wrzucone do kontenera z wapnem, uległy niemal całkowitemu rozkładowi.
I trafi a w sam środek politycznego spisku. Podczas szaleńczej ucieczki musi wykorzystać wszystkie swoje niezwykłe umiejętności patologa i byłego żołnierza, by ujść z życiem.
W tym samym czasie w Niemczech kolejna ofiara psychopatycznego mordercy walczy w piwnicy o swoje życie…


MICHAEL TSOKOS to najwybitniejszy niemiecki ekspert medycyny sądowej. Kieruje Instytutem Medycyny Sądowej w berlińskiej klinice Charité i Krajowym Instytutem Medycyny Sądowej i Społecznej w Berlinie.
Po tym jak Sebastian Fitzek – największy niemiecki mistrz thrillerów psychologicznych (Pasażer 23OdpryskOstatnie dziecko) – zaproponował mu współpracę przy książce Odcięci, profesor Tsokos napisał w 2015 Smak śmierci, pierwszą powieść z doktorem Ablem. Spektakularny thriller o prawdziwych zbrodniach prawdziwego seryjnego zabójcy, z prawdziwym ekspertem medycyny sądowej był przez ponad pół roku w Top 20 niemieckich list bestsellerów. Identyfikacja, drugi thriller z doktorem Ablem, to bestseller Top 10 „Der Spiegel” roku 2016.

„Szarpiący nerwy suspens, niesamowita wiedza medyczna i porażająca autentyczność”.
„DER SPIEGEL”

 

 
Dziś premiera! Michael Tsokos „Identyfikacja”

 

Od dzisiaj w księgarniach „Identyfikacja” Michaela Tsokosa. Mrozi krew w żyłach!

Opowiemy Wam o niej duuużo w czasie najbliższego weekendu. Będzie też możliwość wygrania egzemplarza powieści. Zajrzyjcie do nas w najbliższą sobotę i niedzielę.

 

 

 

 

 
Weekend z „Osiemnastoma stopniami poniżej zera” Stefana Ahnhema

 

Przyszła już wiosna, ale my proponujemy Wam dzisiaj „Osiemnaście stopni poniżej zera”!. Jeśli lubicie szwedzkie kryminały, będziecie zachwyceni. Jeśli nie lubicie szwedzkich kryminałów, też będziecie zachwyceni. Stefan Ahnhem potrafi!

 

 

Po szalonym pościgu przez centrum Helsingborga jedno z aut wpada do basenu portowego. Wkrótce okazuje się, że kierowca, znany przedsiębiorca w branży IT, był martwy od wielu tygodni, a jego zwłoki zostały zamrożone.

 

Jest początek maja i od kilku miesięcy w wydziale kryminalnym policji panuje niespotykany spokój. Fabian Risk, podobnie jak jego koledzy, zaczyna się nudzić, choć żaden z nich nie odważyłby się powiedzieć tego na głos. Kiedy więc na biurku ląduje zagadka zamrożonego milionera, wszyscy myślą to samo: nareszcie.

 

Śledztwo rusza z kopyta. I od razu się gmatwa. Sprawy przybierają tak nieoczekiwany obrót, że Fabian przestaje wierzyć we własny osąd. Ma zarazem świadomość, że jeśli szybko nie znajdzie rozwiązania, w zamrażarce wyląduje kolejna ofiara.

 

Osiemnaście stopni poniżej zera to mroczny kryminał opowiadający o pościgu za bezwzględnym mordercą. To także trzecia część w serii książek o Fabianie Risku, bohaterze bestsellerowych  Ofiary bez twarzyDziewiątego grobu.

 

 
Stefan Ahnhem „Osiemnaście stopni poniżej zera”. Fragment.

 

„Prolog

28 października 2010

Taksówka zatrzymała się przed budynkiem chwilę po północy. Dwa banknoty pięćsetkoronowe zmieniły właściciela i mężczyzna wysiadł z samochodu, nie czekając na resztę. Przenikliwy lodowaty wiatr napierał od strony pogrążonej w gęstym mroku cieśniny Kattegat. Wiało tak mocno, że mężczyzna czuł na twarzy kropelki słonych fal rozbijających się o oddalony o czterdzieści metrów, niewidoczny w mroku pirs.

W dodatku warstewka lodu pod podeszwami jego butów świadczyła, że temperatura spadła poniżej zera. Dlatego obszedł taksówkę, otworzył tylne drzwi po drugiej stronie i pomógł wysiąść swojej towarzyszce. Nie chciał, żeby się wywróciła na niebotycznie wysokich obcasach.

 

 

„Jeszcze tylko trzydzieści metrów” – pomyślał, zamykając za nią drzwi. Zaledwie chwila, podczas której musiał udawać miłego i zapewniać dziewczynie poczucie bezpieczeństwa, ale nie przesadnie, żeby nie zdradzić zniecierpliwienia. Miała być do końca przekonana, że pójście z nim do jego domu było wyłącznie jej decyzją.

Zadrżała z zimna, prawą dłonią ścisnęła pod szyją krótki kożuszek i pozwoliwszy się wziąć za lewą rękę, dała się poprowadzić do domu. Uznał to za dobry znak, zwłaszcza po tak trudnej dla siebie kolacji. Musiał użyć wszystkich swoich sztuczek, żeby nie zdołała go przejrzeć, dostrzec szczeliny w jego nieszczerym uśmiechu, i nie odeszła od stołu.

Spotkali się w Grand Hôtel Mölle, zgodnie z planem. Czekała na skórzanej kanapie w hotelowym lobby. Trzymała w dłoni kieliszek, a długie nogi skrzyżowała w atrakcyjnej pozie. Uderzyła go myśl, że wygląda wręcz identycznie jak na fotografii, którą wcześniej widział. Miała takie same ciemne, króciutkie jak u chłopca włosy, usta umalowane ciemnoczerwoną szminką i wystające kości policzkowe. Nawet jej cera, którą wcześniej brał za wyretuszowaną w programie komputerowym, wyglądała, jakby nigdy nie wystawiono jej na działanie niszczycielskich promieni słońca.

 
Czytam sobie - akcja promująca samodzielne czytanie wśród dzieci
Aktualności | Wpisany: środa, 29 marca 2017 19:21 przez: Administrator   

AKCJA CZYTAM SOBIE Czytam sobie! Mogę być, kim chcę!

 

W Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci, 2 kwietnia, rusza druga edycja Akcji Czytam sobie promująca samodzielne czytanie wśród dzieci.

 

Hasło akcji – Czytam sobie! Mogę być, kim chcę! – zwraca uwagę na fakt, że doświadczenia, które wynosimy z czytania książek, pozwalają nam z większą pewnością siebie dążyć do realizacji marzeń i odkryć swoją przyszłą drogę zawodową. Każdy rodzic chce, żeby jego dziecko odniosło w życiu osobisty i zawodowy sukces. Samodzielne czytanie to pierwszy i najważniejszy krok w tym kierunku!

Miłość do książek warto rozbudzać już od najmłodszych lat, ponieważ dzieci, które samodzielnie czytają, lepiej radzą sobie z nowymi sytuacjami, rozumieją relacje międzyludzkie, są pewniejsze siebie, a jednocześnie wrażliwe na innych. Książki pozytywnie wpływają również na kształtowanie się osobowości oraz ułatwiają realizację życiowych celów. Zachęcajmy dzieci do czytania dla przyjemności i dbajmy o to, aby książki stały się ich najlepszym przyjacielem. Pokazujmy dzieciom, ile radości daje czytanie!

 

 
Weekend z "Ostatnim dzieckiem" Sebastiana Fitzka

 

 
Konkurs z „Ostatnim dzieckiem” Sebastiana Fitzka

 

Konkurs, konkurs, konkurs! Kto ma ochotę na egzemplarz powieści Sebastiana Fitzka „Ostatnie dziecko”?

 

 

Zajrzyjcie na naszą stronę na Facebooku.

Pod wpisem konkursowym napiszcie w komentarzu, dlaczego macie ochotę przeczytać „Ostatnie dziecko”.

Troje autorów wpisów, które dostaną największa ilość lajków, otrzyma od Wydawnictwa Amber po egzemplarzu powieści.

Jeśli Wasze komentarze uzyskają takie same ilości lajków, zwycięzców wybiorą Zbrodnicze Siostrzyczki.

Macie tydzień, rozstrzygniecie konkursu nastąpi w przyszłą niedzielę, 26.03. Do dzieła!

 
Trzęsienie ziemi na samym początku, czyli „Ostatnie dziecko” Sebastiana Fitzka.

 

Recenzja Marty Guzowskiej

 

Recepta Alfreda Hitchcock na trzymający w napięciu film, że powinien się zaczynać trzęsieniem ziemi, a potem napięcie powinno powoli rosnąć, cytowana była już milion razy, przy najrozmaitszych okazjach. Ale Sebastian Fitzek w „Ostatnim dziecku”, wydanym w tym tygodniu nakładem wydawnictwa Amber, wziął ją sobie do serca. Jego powieść zaczyna się, kiedy dawna przyjaciółka adwokata, pielęgniarka w szpitalu, prosi go o wzięcie pod profesjonalną opiekę jedenastoletniego chłopca z guzem mózgu. Chłopiec twierdzi, że przed piętnastoma laty, a więc chyba w poprzednim życiu, kogoś zabił. Adwokat razem z pielęgniarką i chłopcem robią wizję lokalną w miejscu, gdzie chłopiec rzekomo ukrył zwłoki. I znajdują rozłożone ciało, ze śladami siekiery na czaszce, dokładnie tak, jak to chłopiec opisał.

A to dopiero pierwszy rozdział!

 

 

W następnych adwokat, kierując się wskazówkami chłopca, odnajduje kolejne ciała i nie wie, czy ma wierzyć w reinkarnację, czy nie. Żeby było trudniej, policja, której donosi o znalezionych zwłokach, zaczyna podejrzewać o morderstwa właśnie jego (no bo jakim cudem znajduje 3 ciała w 3 dni?). A do tego adwokat dostaje płytę wideo z nagraniem przedstawiającym jego zmarłego w niemowlęctwie syna. Tylko wcale nie martwego, ale jak najbardziej żywego, kilkuletniego chłopca.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 następna > ostatnia >>

Strona 2 z 9

 

 

 

To grupa pisarska założona przez trzy autorki kryminałów: Martę Guzowską („Ofiara Polikseny” "Głowa Niobe"), Agnieszkę Krawczyk („Morderstwo niedoskonałe”, "Dziewczyna z aniołem") i Adriannę Michalewską („Zaułki zbrodni”). Adrianna Michalewska pożegnała się z naszą stroną 25.01.2014 r., rozpoczynając karierę solową (link TUTAJ) - życzymy jej powodzenia i dziękujemy za wspólne prowadzenie strony!

W 2012 r. we trójkę wydałyśmy antologię opowiadań "Mordercze miasta", zaś w 2013 "Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście".

W 2013 r. Marta Guzowska została laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną za "Ofiarę Polikseny".

W 2014 r. ukazał się pierwszy ebook Marty Guzowskiej i Agnieszki Krawczyk "Cztery zbrodnie na cztery pory roku" wydany przez Legimi.

Hasłem strony jest „Siła Sióstr” – chcemy, by dołączyły do nas wszystkie kobiety piszące kryminały i czytające tego rodzaju powieści. Pokażmy ile nas jest, wymieńmy się doświadczeniami i spostrzeżeniami.





Piotr Pochuro



?Piotr Pochuro? to pseudonim artystyczny autora wciągających kryminałów. Dzięki kilkunastoletniemu policyjnemu doświadczeniu tworzone przeze niego postaci policyjnych detektywów i ich antagonistów w mafijnych strukturach dalekie są od sztampy, a intrygi z jakimi przychodzi zmierzyć się bohaterom są bardzo realistyczne. Do chwili obecnej ukazały się dwie powieści i dwie antologie opowiadań w skład których weszły utwory Piotra Pochury. - antologie: ?Ciężar decyzji. Gliniarskie opowiadania?, ?Zaułki zbrodni? - powieści: ?Dziewięć milimetrów do nieba?, ?Cena za honor? Jego teksty publikowane są w wielu niezależnych portalach, e-bookach, gazetach.

Strona autora www.pochuro.pl