Nowości i konkursy

  • Seria "Magiczne miejsce' Agnieszki Krawczyk w sprzedaży

    "Magiczne miejsce", "Dolina mgieł i róż", "Ogród księżycowy" i "Jezioro marzeń" - wszystkie cztery części obyczajowej serii Agnieszki Krawczyk o małej miejscowości Ida są już dostępne w sprzedaży. Może je kupić w Bonito, Matrasie, Empiku, Ravelo i wielu innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

  • Zbrodnicze Siostrzyczki

    Zbrodnicze Siostrzyczki to duet pisarek kryminałów: Marta Guzowska i Agnieszka Krawczyk. Kontakt z nami m.guzowska@zbrodniczesiostrzyczki.pl i a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

Weekend z patronatem - "Za zamkniętymi drzwiami" B. A. Paris
Nasze patronaty | Wpisany: niedziela, 12 lutego 2017 09:28 przez: Administrator   

We środę 15 lutego premiera bestsellera "Za zamkniętymi drzwiami". U nas mała zapowiedź już dzisiaj. Warto skusić się na tę książkę.

Perfekcyjna para? Doskonałe małżeństwo? Czy idealne kłamstwo?

ŚWIATOWY BESTSELLER, KTÓRY WYWOŁAŁ SENSACJĘ NA MIĘDZYNARODOWYM RYNKU WYDAWNICZYM

 

Wszyscy znamy takie pary jak Jack i Grace: on jest przystojny i bogaty, ona czarująca i elegancka. Chciałoby się poznać Grace nieco lepiej, ale to niełatwe, bo Jack i Grace są nierozłączni. Niektórzy nazwaliby to prawdziwą miłością.
Wyobraź sobie uroczystą kolację w ich idealnym domu, miłą konwersację, kolejne kieliszki dobrego wina. Oboje wydają się w swoim żywiole. Przyjaciele Grace chcieliby zrewanżować się lunchem w przyszłym tygodniu. Ona chętnie przyjęłaby zaproszenie, ale wie, że nigdy z nimi nie wyjdzie. Ktoś mógłby spytać, dlaczego Grace nigdy nie odbiera telefonów, nie wychodzi z domu, a nawet nie pracuje. I jak to możliwe, że gotując tak wymyślne potrawy, w ogóle nie tyje? I dlaczego w oknach sypialni są kraty? Doskonałe małżeństwo czy perfekcyjne kłamstwo?
 
Weekend z patronatem - "Już mnie nie oszukasz" Harlan Coben
Nasze patronaty | Wpisany: sobota, 11 lutego 2017 17:24 przez: Administrator   

Nowa powieść Harlana Cobena będzie dostępna już we środę, 15 lutego, a u nas smakowity fragment. Do przeczytania TUTAJ

 
Weekend z patronatem - "Już mnie nie oszukasz" Harlan Coben
Aktualności | Wpisany: sobota, 11 lutego 2017 09:18 przez: Administrator   

W najbliższą środę, 15 lutego będzie miała premierę długo wyczekiwana nowa książka Harlana Cobena "Już mnie nie oszukasz".

 

BĘDZIESZ MUSIAŁ SIĘ ZASTANOWIĆ NAD TYM, W CO MOŻESZ WIERZYĆ I KOMU POWINIENEŚ UFAĆ…

 

Maya Stern, była oficer sił specjalnych, niedawno powróciła do domu z misji w Iraku. Pewnego dnia zamontowana w jej domu ukryta kamera, mająca śledzić zachowanie opiekunki dwuletniej Lily, ukochanej córeczki Mai, nagrywa filmik z udziałem bawiącej się dziewczynki i jej ojca. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby nie fakt, że Joe został brutalnie zamordowany dwa tygodnie wcześniej. Wytrącona z równowagi kobieta zastanawia się nad tym, co przed chwilą zobaczyła. Czy może uwierzyć w to, co widziała? Ale to przecież by oznaczało, że Joe żyje. Czy to w ogóle możliwe? Była przecież naocznym świadkiem jego zabójstwa, a po wszystkim zorganizowała mu pogrzeb. Aby znaleźć odpowiedzi na nurtujące ją pytania, Maya musi uporać się z mrocznymi tajemnicami własnej przeszłości. Gdy tego dokona, będzie zmuszona stawić czoła nieprawdopodobnej i niekoniecznie przyjemnej prawdzie o swoim mężu… i o sobie.
 
"Najdłuższa noc" Marek Bukowski i Maciej Dancewicz - fragment przedpremierowy
Aktualności | Wpisany: poniedziałek, 06 lutego 2017 07:38 przez: Administrator   

Premiera "Najdłuższej nocy" Marka Bukowskiego i Macieja Dancewicza, czyli powieści wg której nakręcono seria "Belle epoque" już 15 lutego, a u nas już dzisiaj przedpremierowy fragment. Zapraszamy!

 

1.

 

Czternastego grudnia 1904 roku pogoda w Krakowie była marna. Królewskie miasto zasnuwały częste w tym miesiącu mgły, które nasycone dymami z kominów tworzyły lepką i smrodliwą zawiesinę. Kaszel i migreny dotykały niemal wszystkich, niezależnie od stanu i posiadanego majątku. Wyjątek stanowili ci nieliczni, którym dana była możliwość spędzenia ostatnich ponurych jesiennych tygodni w swoich wiejskich rezydencjach bądź w willach coraz to modniejszego Zakopanego, którego walory wzrosły w momencie otwarcia linii kolejowej.

Ten 14 grudnia w sumie nie różniłby się niczym od tysięcy podobnych mu, minionych dni grudniowych, gdyby nie fakt, którym potem żyła przez kilka tygodni krakowska prasa, a za nią całe miasto.

Zaczęło się wcześnie rano, bladym świtem. A właściwie jeszcze w nocy, gdy pierwsze promienie dnia ledwo co docierały na ziemię. Było więc prawie ciemno.

Wawrzyniec Pilejczyk, miejski latarnik, właśnie zaczynał swój obchód, by jak najszybciej pogasić gazowe latarnie na Plantach. Miał przykazane zapalać je jak najpóźniej, a gasić najwcześniej, jak się da. Krakowscy rajcy byli oszczędni, miasto dopiero podnosiło się z wieloletniego upadku, więc liczył się każdy cent.

Lampy uliczne nie były wysokie, miały od dwa i pół do trzech metrów. Trzeba natomiast powiedzieć, że były ładne i prawdziwie zdobiły miasto. Ich żeliwna, pełna wypukłych ozdób noga zwieńczona była lampionem w formie uciętego z dwu krańców stożka. Lampiony miały cztery szybki, w tym jedną oprawioną w małe drzwiczki. Latarnik, chcąc zapalić lub zgasić latarnię, musiał najpierw te drzwiczki uchylić, następnie sięgnąć do umieszczonego tuż pod palnikiem zaworu i otworzyć go wieczorem lub zamknąć bladym świtem. Sam palnik składał się z wąskiej miedzianej rurki, zakończonej małą kulką z azbestu. Gdy nastąpił zapłon, to właśnie na azbeście palił się gaz. Światło było sinoniebieskie, mało przyjemne dla oka, ale zawsze lepsze to niż ciemność.

 

 
Domek z kart – recenzja Wotum nieufności Remigiusza Mroza
Recenzje | Wpisany: czwartek, 26 stycznia 2017 11:10 przez: Administrator   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

 

Wiedziałam, że prędzej czy później ktoś napisze taką książkę, a właściwie – stworzy taką serię. Polskie political fiction, powieść o manipulacji na najwyższych szczytach władzy. O – żeby się posłużyć tytułem sztuki Ugo Bettiego – „trądzie w pałacu sprawiedliwości”, i oczywiście nie tylko w nim, bo również o trądzie w sejmie, w siedzibie rady ministrów, w pałacu prezydenckim… Wszędzie. Kiedy zastanawiałam się, kto tę serię napisze, byłam właściwie pewna, że zrobi to Remigiusz Mróz. Pozostawało więc tylko czekać.

 

No i wreszcie mam przed sobą pierwszy tom „W kręgach” władzy, czyli „Wotum nieufności” Mroza. Powieść reklamowana jako polskie „House of Cards”. Czy tak jest w rzeczywistości? Oczywiście musimy zachować proporcje – nasze realia, tak społeczne, jak i polityczne, ze wszystkimi uwarunkowaniami gospodarczymi, kulturalnymi i finansowymi odbiegają od amerykańskich. Nie czyni to jednak powieści Mroza mniej fascynującą czy mniej trzymającą w napięciu, wręcz przeciwnie. Nasze krajowe intrygi, są niemniej skomplikowane, a manipulacje równie okrutne, jak w amerykańskim pierwowzorze.

 

Punktem wyjście „Wotum nieufności” jest niepokojący i naprawdę dziwny wypadek, jakiemu ulega marszałek sejmu, z Partii Dobra Publicznego, Daria Seyda, która budzi się nieoczekiwanie w motelu na obrzeżach Warszawy. Nie ma pojęcia ani jak się tam znalazła, ani w jaki sposób spędziła ostatnie kilka godzin. Ma przy tym świadomość, że fakt utraty pamięci może zaważyć na jej całej politycznej karierze. A wypadki zaczynają toczyć się bardzo szybko. Na prawicy, gdzie od pewnego czasu prym wiedzie Unia Republikańska, wyrasta nowa gwiazda – młody polityk, umiejący pokazać się w social mediach, Patryk Hauer. Hauer ma przy tym w zanadrzu prawdziwą bombę – komisja śledcza, którą kieruje, dogrzebała się do czegoś, co może wstrząsnąć całą sceną polityczną i poważnie zmienić układ sił…

 

 
Gdyby Jack Reacher był kobietą…

 

Felieton Marty Guzowskiej

 

Nie ma większego fana Jacka Reachera nade mnie. Nie ma i już, nawet nie próbujcie licytować. Ale od jakiegoś czasu (a konkretnie od ubiegłego roku, kiedy w wywiadzie zapytałam Lee Childa czy Jack używa nitki do zębów) błąka mi się po głowie pytanie: czy Jack Reacher mógłby być kobietą.

Teoretycznie tak. Nazywałby się, powiedzmy, Jacqueline Reacher i byłby (byłaby) ex żołnierką, rozczarowaną armią, w której spędziła całe życie. Mogłaby być bezdzietną singielką, która postanawia pozwiedzać kraj.

 

Jak na razie się zgadza.

 

 

Jacqueline Reacher mogłaby być też wyjątkowo dobra w walce wręcz. W końcu wojskowa partnerka Reachera (w niektórych książkach), Neagley, też umie się bić i to prawie lepiej niż Jack. Więc wszystkie (ukochane przeze mnie) sceny bójek w wykonaniu Jacqueline wyglądałyby nieźle.

Mogłaby też świetnie strzelać i dedukować.

 

Jak na razie się zgadza.

 

Mogłaby nie mieć domu. Ani samochodu. Ani w ogóle niczego. Jak Jack. Jacqueline mogłaby nawet nie mieć zapasowych ubrań. Tak jak Jack, nosiłaby ciuchy trzy dni (no dobra, powiedzmy dwa, to w końcu kobieta), a potem je wyrzucała i kupowała nowe. Naprawdę nie wszystkim paniom zależy na modnym wyglądzie.

 
Sto milionów dolarów czyli Za co kochamy Jacka Reachera?

 

Felieton Marty Guzowskiej

Jak kochać, to na zabój. Nie spotkałam jeszcze nikogo kto obojętnie podchodziłby do książek Lee Childa. Albo jest to „nie lubię, irytuje mnie”, albo „o matko, dlaczego ten człowiek tak wolno pisze!”. Sama mam na sumieniu co najmniej dwie ofiary: poleciłam Childa znanemu warszawskiemu prawnikowi i bratu mojego partnera. Ten ostatni ma gorzej, w Budapeszcie jest kiepsko ze wznowieniami i musi polować na stare tomy w antykwariatach. Warszawa pod tym względem zdecydowanie przoduje, dzięki wydawnictwu Albatros mamy Reachera w dwóch wydaniach: czarnym i białym, jest w czym wybierać.

 

 

Ale wracając do tematu: dlaczego właściwie tak kochamy Jacka Reachera? Nie odpowiem za Was, ale mogę napisać, dlaczego ja go tak kocham.

  1. Bo wiem, że zawsze zwycięży. W tym niepewnym świecie, kiedy gryziemy palce podczas lektury kryminałów i thrillerów przy lekturze powieści Childa możemy się odprężyć.
  2. Bo kiedy staje naprzeciwko niego sześciu osiłków, pytanie nie brzmi: CZY Jack Reacher ich pokona, tylko JAK ich pokona.
  3. Bo lubi kawę
  4. Bo ma fajne bon-moty.
  5. Bo jest oczytany (chociaż rzadko w powieściach widać go z książką).
  6. Bo mu nie zależy na nieważnych rzeczach: pieniądzach, kredycie hipotecznym, modnych ciuchach…
  7. Bo mu zależy na ważnych rzeczach: sprawiedliwości i uczciwości.
  8. Bo ma zmysł obserwacji prawie jak Sherlock Holmes.
  9. Bo często bierze prysznic.
  10. Bo po załatwieniu sprawy odjeżdża w stronę zachodzącego słońca.

A Wy dlaczego kochacie Jacka?

 
Nie tylko o zbrodni – czyli coś na prezent: „Damskie laboratorium” Angeliki Gumkowskiej
Recenzje | Wpisany: czwartek, 15 grudnia 2016 16:20 przez: Administrator   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

 

Parę tygodni temu sygnalizowałyśmy Wam, że chcemy odrobinę odetchnąć od klimatów zbrodniczych i poszerzyć nasze zainteresowania. Pokazać Wam nieco więcej świata, również pozazbrodniczego. Ostatnio wielką furorę robi u nas i zresztą w całej Europie filozofia spod znaku hygge i slow life. Trudno się zresztą dziwić – zmęczeni korporacyjnym biegiem z przeszkodami marzymy o oddechu, chwili dla siebie, pragniemy zwolnić. Zatrute smogiem ciało daje nam sygnał, że czas na zmianę. Szukamy więc recepty na zdrowie i nowych projektów na życie.

 

"Damskie laboratorium. Przepisy na domowe kosmetyki” to coś dla tych z nas, którzy szukają podpowiedzi jak zacząć wprowadzać te zmiany. Angelika Gumkowska nie proponuje byśmy od razu rzucali się z motyką na Słońce i produkowali sami skomplikowane mikstury czy kremy. Nie, uczy nas jak zrobić domowymi sposobami dosyć łatwe kosmetyki z półproduktów dostępnych w sklepach lub w sprzedaży internetowej. Gdy pisze o szamponie,  proponuje go wykonać z gotowej bazy, nie zmusza do własnoręcznego wykonywania mydła. Podobnie jest z samym mydłem – można go zrobić oczywiście od podstaw, autorka zamieszcza w książce przepis, ale można kupić gotowy półprodukt i tylko domieszać resztę składników.

 

 
Sprawa dla policjantek recenzja „Miasta glin” Karin Slaughter
Recenzje | Wpisany: czwartek, 01 grudnia 2016 19:35 przez: Ogórek   

Recenzja Agnieszka Krawczyk

 

Jeżeli zastanawiają się Państwo nad mikołajkowym prezentem warto zwrócić uwagę na „Miasto glin” Slaughter. Zwłaszcza, gdy się szuka ciekawego kryminału usytuowanego w niebanalnych realiach społecznych i historycznych – choć nie jest to bardzo odległa historia, a jednak z pewnych powodów, od naszych czasów dzielą ją lata świetlne.

 

Akcja toczy się w Atlancie w 1974, a główną bohaterką jest młoda wdowa po bohaterze z Wietnamu, Kate Murphy. Kate pochodzi z zamożnej żydowskiej rodziny o holenderskich korzeniach (takie dziewczęta autorka kultowego „Stachu przed lataniem” Erica Jong nazywała „żydowskimi księżniczkami”) i absolutnie niezgodnie z oczekiwaniami swej rodziny decyduje się wstąpić do służby w policji. To nie jest tak, że rodzice i ukochana babcia zabraniają Kate podjęcia tej pracy – wręcz przeciwnie, są dumni, że dziewczyna chce „zrobić coś dla innych”, z drugiej strony nie bardzo widzą ją w tej roli: policjantki patrolującej niebezpieczne ulice. Mają rację – policja w Atlancie to nie jest miejsce dla kobiet, bo jest zdominowana przez białych mężczyzn w średnim wieku: rasistów, seksistów, homofobów i mizoginów. Właśnie zmienił się burmistrz miasta i komendant policji, co wymusiło wprowadzenie parytetów w służbie – zarówno rasowych, jak i płciowych. „Starym” pracownikom się to jednak nie podoba. Sytuacja Kate, jako młodej kobiety i w dodatku Żydówki (co zresztą stara się ukrywać) nie jest więc prosta.

 

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 8

 

 

 

To grupa pisarska założona przez trzy autorki kryminałów: Martę Guzowską („Ofiara Polikseny” "Głowa Niobe"), Agnieszkę Krawczyk („Morderstwo niedoskonałe”, "Dziewczyna z aniołem") i Adriannę Michalewską („Zaułki zbrodni”). Adrianna Michalewska pożegnała się z naszą stroną 25.01.2014 r., rozpoczynając karierę solową (link TUTAJ) - życzymy jej powodzenia i dziękujemy za wspólne prowadzenie strony!

W 2012 r. we trójkę wydałyśmy antologię opowiadań "Mordercze miasta", zaś w 2013 "Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście".

W 2013 r. Marta Guzowska została laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną za "Ofiarę Polikseny".

W 2014 r. ukazał się pierwszy ebook Marty Guzowskiej i Agnieszki Krawczyk "Cztery zbrodnie na cztery pory roku" wydany przez Legimi.

Hasłem strony jest „Siła Sióstr” – chcemy, by dołączyły do nas wszystkie kobiety piszące kryminały i czytające tego rodzaju powieści. Pokażmy ile nas jest, wymieńmy się doświadczeniami i spostrzeżeniami.





Agnieszka Lingas - Łoniewska



 

Agnieszka Lingas - Łoniewska - wrocławianka, pisząca książki łączące sensacje z romansem, kochająca zwierzaki, Within Temptation i jeszcze kilka ostrzejszych dźwięków.

Autorka książek:
"Bez przebaczenia",
"Zakręty losu",
?Zakład o miłość?,
?Szósty?
?W zapomnieniu?

Laureatka konkursu na kryminalne opowiadanie z Dolnym Śląskiem w tle.
Ma także na swoim koncie udział w antologiach literackich: ?Książki Moja Miłość? i ?31.10 Halloween po polsku?.

Tworzy w internecie stronę Czytajmy Polskich Autorów, która ma na celu propagowanie polskiej prozy, prowadzi bloga z recenzjami, organizuje cykliczne konkursy, w których można wygrać książki polskich autorów.

Strona autorki: www.agnesscorpio.pl
Blog autorki: www.agnesscorpio.blogspot.com