Nowości i konkursy

  • Seria "Magiczne miejsce' Agnieszki Krawczyk w sprzedaży

    "Magiczne miejsce", "Dolina mgieł i róż", "Ogród księżycowy" i "Jezioro marzeń" - wszystkie cztery części obyczajowej serii Agnieszki Krawczyk o małej miejscowości Ida są już dostępne w sprzedaży. Może je kupić w Bonito, Matrasie, Empiku, Ravelo i wielu innych księgarniach stacjonarnych i internetowych

  • Zbrodnicze Siostrzyczki

    Zbrodnicze Siostrzyczki to duet pisarek kryminałów: Marta Guzowska i Agnieszka Krawczyk. Kontakt z nami m.guzowska@zbrodniczesiostrzyczki.pl i a.krawczyk@zbrodniczesiostrzyczki.pl

Czterdzieści osiem godzin – recenzja „Obrony” Steve’a Cavanagh
Recenzje | Wpisany: niedziela, 20 marca 2016 19:09 przez: Administrator   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Eddie Flynn jest byłym adwokatem, byłym oszustem i złodziejem, byłym alkoholikiem, wreszcie – byłym mężem. Tylko ojcem jest wciąż aktualnym. Kocha swoją dziesięcioletnią córeczkę Amy ponad życie i właśnie to postanawiają wykorzystać bezwzględni gangsterzy z rosyjskiej mafii. Porywając córkę Flynna, stawiają go w obliczu misji nie do wykonania – musi wystąpić przed sądem i walczyć, aby podejrzany o zbrodnię mafioso Wołczek nie został natychmiast aresztowany, czyli nie cofnięto mu zwolnienia za kaucją. To zadnie miał wykonać niegdysiejszy wspólnik Flynna, ale nie sprostał mu. Eddie ma tylko 48 godzin, by zapoznać się z aktami i wymyślić jakąś skuteczną linię obrony, która da więcej czasu jego córce. I jemu samem też, ponieważ mafiosi założyli mu pod marynarkę kamizelkę ze zdalnie sterowaną bombą. Flynn zamyka oczy i schodzi „w głąb króliczej nory” – jak sam mówi. Dla dobra dziecka podejmie to mordercze (w dosłownym znaczeniu) wyzwanie, licząc na to, że inteligencja, spryt, doskonała znajomość prawa oraz złodziejskie umiejętności mu się przydadzą.

 

 
Weekend z "Obroną" Steve'a Cavanagh
Aktualności | Wpisany: sobota, 19 marca 2016 07:58 przez: Administrator   

Wielu z nas lubi dobre sądowe thrillery. Kto nie pasjonował się "Firmą", czy "Ludźmi honoru"? Ba są wśród nas tacy, który widzieli nawet film "Dwunastu gniewnych ludzi".

Czy warto sięgnąć po "Obronę" Steve'a Cavanagh? Fragment do przeczytania TUTAJ

 

 
Dziś premiera - Karin Slaughter "Niewidzialny"
Aktualności | Wpisany: środa, 16 marca 2016 11:09 przez: Administrator   

Slaughter – urodzona, by pisać o zbrodni

Już 16 marca w księgarniach najnowszy kryminał Karin Slaughter, „Niewidzialny”.  „Slaughter opowiada mroczną historię, które chwyta za gardło i nie puszcza” zapowiada „The Times”

Agent specjalny Will Trent ukrywa przed ukochaną kobietą, doktor Sarą Linton, szczegóły swojej tajnej misji. Tym razem bierze udział w policyjnej operacji w Macon w stanie Georgia mającej na celu schwytanie dealera narkotyków i broni, a także brutalnego gwałciciela i mordercy. I znowu ryzykuje życie. Wie, że Sara nigdy mu nie wybaczy, jeśli się o tym dowie. A dowie się szybciej, niż Will mógł przypuszczać. Wkrótce Sara zmuszona będzie stawić czoła przeszłości i spotkać się z kobietą, której miała nadzieję nigdy już nie spotkać. Nawet o tym nie wiedząc, wikła się w sprawę, nad którą pracuje Will. Wkrótce życie obojga znajdzie się w poważnym niebezpieczeństwie.

 

 
Nie tylko o zbrodni: Coś niezwykłego – recenzja „Nic zwyczajnego” Michała Rusinka
Recenzje | Wpisany: wtorek, 23 lutego 2016 21:52 przez: Administrator   

Dzisiaj w naszym cyklu "Nie tylko o zbrodni" parę słów o wspomnieniach Michała Rusinka o Wisławie Szymborskiej.

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Jak na piętnaście lat sekretarzowania takiej osobie jak Wisława Szymborska, to książka Michała Rusinka „Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej", by pomieścić wszystkie wspomnienia, anegdoty i mądre uwagi o życiu.

Jaka postać Szymborskiej wyłania się nam z tych zapisków? „Ekscentryczna starsza pani. Rozchichotana, czasami frywolna, lubiąca practical jokes (…) Depresyjna. Melancholijna. Surowa w sądach o sobie i innych. Perfekcjonistka”. Taki, zapewne celny portret, rysuje przed nami Michał Rusinek. Bo Szymborska była kobietą o wielu twarzach, w tym tej tragicznej i komicznej. Mieszały się w niej zachwyt nad życiem i odrobina goryczy w postrzeganiu świata.

Michał Rusinek został sekretarzem Wisławy Szymborskiej tuż po studiach i miała to być praca na krótko, najwyżej klika miesięcy. Zmieniła się w fascynującą przygodę na lata. Bo na pewno przygodą było obcowanie z tak fenomenalnym i ruchliwym umysłem, osobą o takiej kulturze intelektualnej, jak Noblistka.

 

 

 
Prawdziwa historia wampira – recenzja „Wampira z Zagłębia” Przemysława Semczuka
Recenzje | Wpisany: poniedziałek, 01 lutego 2016 07:06 przez: Administrator   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

Katarzyna Bonda napisała na okładce „Wampira z Zagłębia”: „Bez tej książki nic nie wiecie o sprawie Marchwickiego” – i jest to prawda.

Przemysław Semczuk wykonał ogromną pracę reporterską i historyczną, w ciągu roku przeczytał 140 tomów akt dotyczących sprawy „Wampira z Zagłębia”, by spróbować odpowiedzieć na pytanie, nurtujące historyków i społeczeństwo od przeszło czterdziestu lat – czy to Zdzisław Marchwicki był seryjnym mordercą kobiet, który terroryzował Śląsk i Zagłębie w latach 60. ubiegłego stulecia, czy też padł ofiarą systemu i sądowej pomyłki?

Semczuk sięgnął przede wszystkim do dokumentów: wertował akta, przesłuchał taśmy nagrane podczas procesu „Wampira”, odbywającego się w sali widowiskowej zakładów cynkowych, próbował dotrzeć do świadków wydarzeń. Jaki obraz wyłania się z tego dziennikarskiego śledztwa?

Niepodważalne fakty są takie: na Śląsku i w Zagłębiu grasował okrutny morderca kobiet, zabijający swoje ofiary ciosem tępym narzędziem, być może prętem lub trzonkiem bicza. Pierwszą ofiarą była Anna Mycek, zabita w 1964 roku. Do roku 1970 ujawniono 21 morderstw przypisywanych temu samemu sprawcy. Zapanowała panika – kobiety bały się wracać do domu same, odprowadzali je mężowie lub krewni, zakłady pracy organizowały specjalny transport dla swoich pracownic. Atmosferę terroru potęgowały plotki o anonimach, które otrzymała milicja – morderca deklarował w nich, że zabije tysiąc kobiet na tysiąclecie państwa polskiego.

 

 

 

 

 
Skacząc po górach – recenzja „Przewieszenia” Remigiusza Mroza
Recenzje | Wpisany: niedziela, 31 stycznia 2016 19:02 przez: Ogórek   

Recenzja Agnieszka Krawczyk

Remigiusz Mróz to niezwykłe pióro polskiego kryminału. Jak sam mówi w wywiadach, codziennie pisze przez kilka godzin i biega kilkadziesiąt kilometrów. Ma w szufladzie kilkanaście ukończonych powieści (prawdziwa gratka dla jego wielbicieli, no i oczywiście – wydawców), a przy tym jest doktorem prawa, więc na opisywanych zjawiskach zna się jak nikt.

„Przewieszenie” to kontynuacja bestsellerowej „Ekspozycji”, o której pisałam TUTAJporównałam wówczas Mroza do polskiego Dana Browna. Po przeczytaniu „Przewieszenia” podtrzymuję tę ocenę. Mróz jest zresztą lepszy od Browna, bo jest nasz, polski i przedstawia nam sensacyjno-przygodowo-kryminalne opowieści w lokalnej scenerii. Miałam przy tym, czytając „Ekspozycję”, pewien niedosyt. Brakowało mi w tej wartkiej, barwnej i przykuwającej uwagę akcji, solidnego spoiwa fabularnego. Historia za bardzo rozchodziła się na różne wątki, toczące się w kilku krajach, trochę za wiele było tu efektownych fajerwerków – przyciągających oczywiście uwagę czytelnika i budzących podziw, ale nie do końca dla mnie przekonywująco powiązanych. Była przy tym „Ekspozycja” książką świetną, przy której nie nudziłam się ani chwilę i czytałam ją jednym tchem, warcząc na moich bliskich, którzy usiłowali mi przeszkadzać. A „Przewieszenie” jest jeszcze lepsze, bo Mróz odrobił lekcję z fabuły i prowadzi ją niezwykle spójnie.

 

 

 

 

 
Dzisiaj premiera "Przewieszenia" Remigiusza Mroza!
Nasze patronaty | Wpisany: środa, 13 stycznia 2016 07:41 przez: Ogórek   

Długo wyczekiwana premiera najnowszej powieści Remigiusza Mroza już dzisiaj. "Przewieszenie", kolejny po "Ekspozycji" tom trylogii z komisarzem Forstem w roli głównej. To się czyta! Fragment TUTAJ

Powieść Remigiusza Mroza to prawdziwy rollercoaster – od serii brutalnych morderstw aż do zaskakującego zakończenia. Nie zapomnicie. Polecam”.
Vincent V. Severski

Podhalem wstrząsa seria wypadków w górach. Początkowo czarna passa wydaje się jedynie ciągiem pechowych zdarzeń, jednak śledczy ostatecznie odkrywają związek między ofiarami. Każe on sądzić, że ktoś morduje turystów na szlakach.
Dochodzenie prowadzi komisarz Forst. Szybko zdaje sobie sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracował z Olgą Szrebską. Zaczyna tropić mordercę, zbierając okruchy informacji, które ten zdaje się z premedytacją zostawiać.
Kiedy zbliża się do rozwiązania sprawy, doganiają go upiory z przeszłości. Wiktor Forst będzie musiał stawić czoła nie tylko człowiekowi, którego ściga, ale także ludziom gotowym zrobić wszystko, by go pogrążyć.



 
Tajemnice historii - recenzja "Domu Naszej Pani" Anny Klejzerowicz
Recenzje | Wpisany: środa, 30 grudnia 2015 21:40 przez: Ogórek   

Recenzja Agnieszki Krawczyk

„Dom Naszej Pani” to trzecia, po „Sądzie Ostatecznym” i „Cieniu gejszy” powieść Anny Klejzerowicz z serii o gdańskim dziennikarzu i detektywie Emilu Żądło. Jak zwykle w tym cyklu zagadka kryminalna powiązana jest z tajemnicą związaną z historią i dziełami sztuki.

W „Domu Naszej Pani” Klejzerowicz zaproponowała nam ciekawą układankę z seryjnym mordercą w roli głównej. Zagadka sięga starożytności i ma pewne konotacje archeologiczne – jej rozwiązanie może przynieść przewrót w badaniach nad starożytnymi cywilizacjami, prawie równy kopernikańskiemu!

Cała sprawa zaczyna się niewinnie, od inwentaryzacji pałacu w Lubicach, którego dokonuje partnerka Żądły, Marta. Praca wydaje się być rutynowa i pozbawiona dreszczu emocji. Szybko okazuje się jednak, że wokół zrujnowanej posiadłości dzieje się coś niepokojącego. Jaki związek ma podupadły pałac, kilka tajemniczych zniknięć i największy archeologiczny sekret starożytności? Policji jak zwykle musi pomóc niezawodny Żądło i jego utalentowana i niezwykle inteligentna partnerka życiowa – Marta.

Anna Klejzerowicz sprzedała nam w tej książce sporo wartościowych informacji historycznych, jak zwykle nie nudząc, a inspirując czytelnika. Zaproponowała wiele tropów do samodzielnych studiów, o ile ktoś zapragnie pogłębić swą wiedzę. Za to właśnie cenię kryminały tej autorki – mają ambicję być czymś więcej niż tylko rozrywką, podsuwają interesujące historie z przeszłości, prezentują ciekawe zabytki i koncepcje filozoficzne. Uczyć, bawiąc – było hasłem oświecenia, a w powieściach Klejzerowicz sprawdza się to doskonale.

 

 

 

 
Nasze patronaty - "Sztorm na Glenanach"
Nasze patronaty | Wpisany: niedziela, 28 czerwca 2015 18:52 przez: Ogórek   

Gorąca premiera w serii "Ze strachem" Wydawnictwa Czarne i jednocześnie patronat Zbrodniczych Siostrzyczek - "Sztorm na Glenanach" Jean-Luc Bannalec

Glenany – malowniczy archipelag na końcu świata, jak mówią miejscowi „zagubione w nicości w nieskończonej dali”. Piękne i dzikie, wciąż niezniszczone przez masowy przemysł turystyczny. To tu można zjeść doskonale przyrządzonego homara, obserwować gonitwę delfinów czy podziwiać tajemnice podwodnego królestwa. To także tu w ciągu kilku minut w pogodny, słoneczny dzień może rozpętać się sztorm, który na wiele godzin odetnie wyspy od reszty świata. Śmiałkowie rzucający mu wyzwanie nieraz płacą za to najwyższą cenę.

Dzień po sztormie angielski turysta odkrywa na jednej z wysp trzy ciała. Sprawa się komplikuje, gdy okazuje się, że jedną z ofiar może być zaginiony znajomy prefekta Yannig Konan, a drugą miejscowy celebryta, żeglarski mistrz Lucas Lefort. Komisarz Georges Dupin wkrótce stwierdza, że to, co początkowo wyglądało na makabryczny wypadek, jest popełnionym z zimną krwią morderstwem. Co kryje się za tą zbrodnią? Wielki biznes i duże pieniądze? Skarby zatopione na dnie morza? A może najstarsze ze wszystkich motywów: nienawiść i zemsta?

Przekład z języka niemieckiego Elżbieta Kalinowska



 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 następna > ostatnia >>

Strona 7 z 8

 

 

 

To grupa pisarska założona przez trzy autorki kryminałów: Martę Guzowską („Ofiara Polikseny” "Głowa Niobe"), Agnieszkę Krawczyk („Morderstwo niedoskonałe”, "Dziewczyna z aniołem") i Adriannę Michalewską („Zaułki zbrodni”). Adrianna Michalewska pożegnała się z naszą stroną 25.01.2014 r., rozpoczynając karierę solową (link TUTAJ) - życzymy jej powodzenia i dziękujemy za wspólne prowadzenie strony!

W 2012 r. we trójkę wydałyśmy antologię opowiadań "Mordercze miasta", zaś w 2013 "Kryminalny Wrocław. Mroczne przechadzki po mieście".

W 2013 r. Marta Guzowska została laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru za najlepszą powieść kryminalną za "Ofiarę Polikseny".

W 2014 r. ukazał się pierwszy ebook Marty Guzowskiej i Agnieszki Krawczyk "Cztery zbrodnie na cztery pory roku" wydany przez Legimi.

Hasłem strony jest „Siła Sióstr” – chcemy, by dołączyły do nas wszystkie kobiety piszące kryminały i czytające tego rodzaju powieści. Pokażmy ile nas jest, wymieńmy się doświadczeniami i spostrzeżeniami.





Piotr Pochuro



?Piotr Pochuro? to pseudonim artystyczny autora wciągających kryminałów. Dzięki kilkunastoletniemu policyjnemu doświadczeniu tworzone przeze niego postaci policyjnych detektywów i ich antagonistów w mafijnych strukturach dalekie są od sztampy, a intrygi z jakimi przychodzi zmierzyć się bohaterom są bardzo realistyczne. Do chwili obecnej ukazały się dwie powieści i dwie antologie opowiadań w skład których weszły utwory Piotra Pochury. - antologie: ?Ciężar decyzji. Gliniarskie opowiadania?, ?Zaułki zbrodni? - powieści: ?Dziewięć milimetrów do nieba?, ?Cena za honor? Jego teksty publikowane są w wielu niezależnych portalach, e-bookach, gazetach.

Strona autora www.pochuro.pl